• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Wzrasta płaca minimalna, wzrosną kary za brak OC
Wzrasta płaca minimalna, wzrosną kary za brak OC
BMW rozpoczyna kolejne testy wodorowego iX5. Seryjna produkcja już niebawem
BMW rozpoczyna kolejne testy wodorowego iX5. Seryjna produkcja już niebawem
Fiat Topolino w dwóch odsłonach: Top.L i Top.J zaskoczyły w Turynie
Fiat Topolino w dwóch odsłonach: Top.L i Top.J zaskoczyły w Turynie
Mały dodatek, który zwiększa bezpieczeństwo. Szczególnie teraz
Mały dodatek, który zwiększa bezpieczeństwo. Szczególnie teraz
Range Rover stawia na mniej ekranów. "Cyfrowy hałas" ma zniknąć z kabiny
Range Rover stawia na mniej ekranów. "Cyfrowy hałas" ma zniknąć z kabiny
Chińskie auta w USA? Trump coraz bardziej otwarty
Chińskie auta w USA? Trump coraz bardziej otwarty
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Wiadomości
  • Volkswagen Castrol Cup

Volkswagen Castrol Cup

None

21 maja 2013, 15:56
Udostępnij

1 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

2 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

3 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

4 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

5 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

6 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

7 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

8 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

9 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

10 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

11 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

12 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

13 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

14 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

15 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

16 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

17 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

18 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

19 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

20 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

21 z 21Karuzela kręci się dalej

Obraz
© Materiały prasowe

To najbardziej emocjonująca runda Volkswagen Castrol Cup do tej pory - było bardzo pikantnie. Zapraszamy do Brna! A do tego porównamy się z Czechami...

Czesi nie gęsi, i swoje tory mają. Tak niewielki kraj, a potrafi zadziwić. Nasi południowi sąsiedzi kochają sport motorowy. Porównajmy - przy okazji kolejnej rundy Volkswagen Castrol Cup - ściganie nasze rodzime i to czeskie. Czy są w ogóle jakieś różnice? Ha! Przekonajcie się sami...

Choć miałem przyjemność widzieć i jeździć po innych czeskich torach, w Brnie moja stopa jak dotąd nigdy nie zawitała. Aż do teraz. Miasto prezentuje się zadziwiająco atrakcyjnie. Niewielkie, urokliwe uliczki, piękna starówka, górzyste otoczenie, wszystko sprawia, że wizyta na torze to tylko część atrakcji. Ruszamy na tor Automotodrom Brno! Oddalony o jakieś dwadzieścia kilometrów od centrum miasta, jest świetnie połączony drogowo, znaki jasno informują gdzie zjechać, dojeżdżamy i... zaskoczenie. Tor jest ogromny, co chwilę widać bramy wjazdowe i parkingi przeznaczone dla poszczególnych trybun, których znajdziemy kilka. Ale nie przypominają naszych skromnych "siedzidełek" dla garstki kibiców, to trybuny z prawdziwego zdarzenia. Szerokie, długie, pojemne. Brama wjazdowa (ta główna) to także wyraz profesjonalizmu. Otoczona licznymi budynkami. Dalej depo, mieszczące profesjonalne, bogate garaże, kawiarnię oraz taras widokowy na dachu, który jest przeogromny. Organizacja całego weekendu była świetna. Wszędzie
dziesiątki ludzi z obsługi, które są w stanie pokierować każdego dokładnie tam, gdzie chce i doradzić. Przechodząc przez bramę, przechodzę w inny świat. Po lewej, po prawej, z przodu i z tyłu wszędzie pachnie motosportem.

Znajdź samochód swoich marzeń w najniższej cenie!

czechyrelacjavolkswagen castrol cupwiadomościvwVolkswagenVolkswagen Golf GTI
Wybrane dla Ciebie
Wzrasta płaca minimalna, wzrosną kary za brak OC
Wzrasta płaca minimalna, wzrosną kary za brak OC
BMW rozpoczyna kolejne testy wodorowego iX5. Seryjna produkcja już niebawem
BMW rozpoczyna kolejne testy wodorowego iX5. Seryjna produkcja już niebawem
Fiat Topolino w dwóch odsłonach: Top.L i Top.J zaskoczyły w Turynie
Fiat Topolino w dwóch odsłonach: Top.L i Top.J zaskoczyły w Turynie
Mały dodatek, który zwiększa bezpieczeństwo. Szczególnie teraz
Mały dodatek, który zwiększa bezpieczeństwo. Szczególnie teraz
Range Rover stawia na mniej ekranów. "Cyfrowy hałas" ma zniknąć z kabiny
Range Rover stawia na mniej ekranów. "Cyfrowy hałas" ma zniknąć z kabiny
Chińskie auta w USA? Trump coraz bardziej otwarty
Chińskie auta w USA? Trump coraz bardziej otwarty
Nowa Tesla Roadster z datą premiery. Czekaliśmy 9 lat
Nowa Tesla Roadster z datą premiery. Czekaliśmy 9 lat
Komisja Europejska chce zmienić odliczanie VAT od aut firmowych
Komisja Europejska chce zmienić odliczanie VAT od aut firmowych
Plaga wśród nastolatków. Policja ma pełne ręce roboty
Plaga wśród nastolatków. Policja ma pełne ręce roboty
Autostrada do rozbudowy. Podpisano kluczową umowę
Autostrada do rozbudowy. Podpisano kluczową umowę
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung to torowy potwór z V8. Powstanie tylko garstka aut
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung to torowy potwór z V8. Powstanie tylko garstka aut
Porsche sprzedało udziały w Bugatti Rimac. Koniec epoki Bugatti w Volkswagen Group
Porsche sprzedało udziały w Bugatti Rimac. Koniec epoki Bugatti w Volkswagen Group

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.