W przypadku uszkodzenia auta z powodu dziury w jezdni jego właściciel może dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi. W przekazanych mu dokumentach należy opisać okoliczności powstania szkody (najlepiej udokumentować to zdjęciami). Dobrze jest także potwierdzić to oświadczeniem policji, straży miejskiej lub świadków. Ponadto należy dokładnie opisać miejsce zdarzenia, rodzaj uszkodzenia nawierzchni (czy jest to dziura, czy garb) oraz podać jego wymiary. Zarządcy przedstawia się także wszelkie rachunki związane z naprawą, holowaniem auta, co można także poświadczyć ekspertyzą rzeczoznawcy poświadczającą przyczynę uszkodzeń oraz zakres koniecznych napraw (jej koszt to ok. 200 zł, który powinien zwrócić zarządca drogi). Warto także zachować uszkodzone wymienione części. Co ważne – zarządca drogi musi naprawić szkodę, a więc wyrównać wszystkie koszty związane ze stanem drogi. Właściciel auta ma prawo żądać odszkodowania nie tylko za zniszczoną oponę, ale także za wymianę drugiej – sprawnej, gdyż zgodnie z
zasadami obowiązującymi przy wymianie opon – należy wymienić obydwie na tej samej osi.
Nie każdy wniosek o odszkodowanie będzie rozpatrzony pozytywnie – w interesie zarządcy drogi jest wykazanie, że kierowca jechał za szybko, miał szansę na ominięcie drogi lub stan techniczny pojazdu przyczynił się do powstania szkody. Tak więc to kierowca musi udowodnić winę administratorowi drogi. I jest praktycznie bez szans, jeśli o nierównościach (dziurach, garbach, przełomach) informują odpowiednie znaki drogowe.