Seat Leon X-Perience

Uterenowione kombi atakują Europę. Na kanwie sukcesu wszelkiej maści crossoverów, głównie niemieccy inżynierowie wyspecjalizowali się w projektowaniu podwyższonych kompaktów z napędem na obie osie i rodzinnym nadwoziem. Skoda niedawno pokazała Octavię Scout drugiej generacji, za kilka miesięcy do oferty dołączy Golf Alltrack, a już na przełomie 2014/2015 w salonach pojawi się Leon X-Perience. Bazuje na wersji ST, ale otrzymał bardziej off-roadową stylizację i standardowy napęd na obie osie

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL/Piotr Mokwiński

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

/ 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

10 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

11 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

12 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

13 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

14 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

15 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

16 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

17 / 17Ahoj przygodo!

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Jak podkreślają przedstawiciele marki, nie będzie to wolumenowy model. Próżno prognozować sprzedaż na poziomie „zwykłego” Leona, choć z pewnością to ciekawa alternatywa dla zwolenników droższych crossoverów. Seat przyciąga spojrzenia inaczej uformowanymi zderzakami i nakładkami na progi, a także o 15 mm zwiększonym prześwitem. Dodatkowo uzbrojono go w płyty ochronne mające zachęcić do zjazdu z utwardzonych szlaków. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to tylko imitacja prawdziwej zbroi, która przy mocniejszym kontakcie z twardą przeszkodą rozsypie się na kawałki. Niemniej, trzeba przyznać, że całość robi dobre wrażenie. Hiszpańskie kombi wyróżnia jeszcze się 18-calowymi obręczami ze stopów lekkich, pełnym LED-owym oświetleniem i srebrnymi relingami, na których zamontujemy opcjonalny bagażnik dachowy.

113 200 złotych za 1,6 TDI to niezbyt atrakcyjna cena względem chociażby odmiany ST bez off-roadowego pakietu. W niej też należy upatrywać wolumenu sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu sztuk rocznie w Polsce, przez co X-Perience stanie się egzotykiem na krajowych drogach. Za 150-konnego diesla trzeba zapłacić 118 tysięcy, a 1,8 TSI to wydatek 115 800 złotych. Po doposażeniu w kilka dodatkowych gadżetów elektronicznych, cena poszybuje w górę o kolejne 15-20 tysięcy. Niemniej, to ciekawa oferta dla indywidualisty znudzonego crossoverami. Ma nieznacznie gorsze właściwości terenowe, ale lepiej się prowadzi z uwagi na niżej położony środek ciężkości i wygląda atrakcyjnie. Podjedzie też pod większość krawężników, a zimą wygrzebie się z zasypanego śniegiem parkingu.

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka