Poszerzono błotniki, pod innym kątem pochylono przód samochodu, zlecono odlew klapy i tylnego korpusu, a wszystko po to, by uzyskać właściwą formę pod kabriolet. Dlatego kolejny etap okazał się kluczowy dla finalnego efektu. Należało umiejętnie obciąć dach i wzmocnić podstawę. Operacja przebiegła bez komplikacji, dzięki czemu po zamontowaniu klapy silnika poczciwy Garbus zyskał wygląd rasowego hot roda. Na koniec położono zielony lakier i na pewien czas zawieszono prace z powodu dziury budżetowej.