Przeboje lat 90. nadal w modzie
Wystarczą dwie średnie krajowe, by jeździć kultowym modelem. Prosta i sprawdzona konstrukcja doskonale znosząca codzienną eksploatację - ot, krótka charakterystyka przebojów minionych lat. Przed Wami osiem najlepszych naszym zdaniem modeli z lat 90.
Przeboje lat 90. w przystępnych cenach.
Renault Espace II
Jednym z przebojów lat 90. bez wątpienia był rodzinny VAN stworzony przez Francuzów. Renault Espace drugiej generacji pojawiło się na rynku w 1991 roku, a produkowane było do 1997 roku przez firmę Matra.
Wzorem poprzednika, Espace II dysponował nadwoziem wykonanym częściowo z tworzyw sztucznych i obowiązkowo pojemnym wnętrzem. W kabinie, w komfortowych warunkach przewieziemy pięć lub nawet siedem osób. Z kompletem pasażerów na pokładzie dysponujemy jednak symbolicznym bagażnikiem. We wnętrzu znajdziemy mnóstwo praktycznych schowków i zazwyczaj bogate wyposażenie.
Ze względu na wyeksploatowanie lepiej unikać wersji wysokoprężnych - po latach wymagają sporych inwestycji. Dużo mniej trudności sprawiają benzynowe konstrukcje 2.0, 2.2 i 2.8 V6 dysponujące mocą 110-153 KM. Za rodzinne auto trzeba zapłacić 2-3 tysiące zł.
Skoda Octavia I
Druga połowa lat 90. upłynęła pod znakiem premier jednych z ostatnich pancernych konstrukcji na rynku. W 1996 koncern VAG na dobre rozpoczął ofensywę modelową odradzającej się w kapitalistycznej rzeczywistości Skody. Wówczas do produkcji wprowadzono Octavię pierwszej generacji.
Wyrośnięty czeski kompakt zbudowano w oparciu o architekturę Volkswagena Golfa IV. Z niemieckiego auta pochodzi płyta podłogowa, zawieszenie, wszystkie silniki oraz elektronika. Klienci mieli do wyboru liftbacka i jeszcze funkcjonalne kombi pochłaniające ponad 560 litrów bagażu.
Octavia otrzymała dobre zabezpieczenie antykorozyjne i trwały układ jezdny zapewniający kompromis pomiędzy precyzją prowadzenia i komfortem jazdy. Niestety, Octavia I odziedziczyła po VW Golfie IV także ciasną kabinę. Zwłaszcza na kanapie miejsca na nogi jest bardzo niewiele. Na pochwałę zasługują natomiast twarde materiały wykończeniowe wytrzymujące duże przebiegi nawet intensywnego użytkowania.
Pod maską najlepiej sprawdzają się nieskomplikowane benzynowe silniki 1.6, 1.8, 1.8 Turbo i 2.0 dysponujące mocą od 75 do 180 KM. Egzemplarze z pierwszych lat produkcji to wydatek 5-7 tysięcy zł.
Volvo 850
Większość kierowców szukających trwałego i prostego w budowie samochodu za przystępną cenę kieruje uwagę w stronę niemieckich i japońskich konstrukcji. Warto jednak rozważyć szwedzką propozycję - Volvo 850. Skandynawski przedstawiciel klasy średniej oferowany był jako sedan i pakowne kombi od 1991 do 1996 roku praktycznie bez zmian. Wprowadzony w 1996 model V70 i S70 to tak naprawdę 850 po delikatnym liftingu.
Przestronne i dobrze wyposażone wnętrze wytrzymuje równie wiele, co mechanika auta. W wielu egzemplarzach trafimy na skórzaną tapicerkę, klimatyzację, czy rozbudowany zestaw audio.
W kwestii dostępnych jednostek napędowych możemy wybierać pomiędzy dieslem Volkswagena 2.5 TDI R5 o mocy 140 KM oraz niezniszczalnymi i mniej kłopotliwymi benzyniakami. Autorskie konstrukcje Volvo 2.0, 2.3 i 2.5 R5 generują od 126 do 250 KM. Przestrzegając zaleceń specjalistów, okazują się trwałe i stosunkowo tanie w serwisowaniu. Przyzwoity egzemplarz to wydatek 5-7 tysięcy złotych.
VW Golf III
Mówiąc o przebojach z lat 90., nie możemy pominąć króla kompaktów - Volkswagena Golfa. Trzecia odsłona szlagieru segmentu C dostępna była od 1991 do 1999 roku, a wersję z otwieranym, tekstylnym dachem produkowano do 2003 roku.
Klienci mieli do wyboru trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka, kombi oraz sedana sprzedawanego jako Vento (w Europie) lub Jetta na pozostałych rynkach, w tym w USA. Nadwozie o obłych kształtach pozbawiono jakichkolwiek emocji. Dzięki temu Golf przypada do gustu zarówno emerytowanym nauczycielom, jak i młodzieży.
Wnętrze trzeciej generacji nie zachwyca. Jest umiarkowanie przestronne i ubogo wyposażone - odwdzięcza się jednak wysoką odpornością na trudy codziennej eksploatacji. Pod maską znajdziemy wyłącznie pancerne silniki. Obecnie zakup diesla wiąże się ze sporym ryzykiem i późniejszymi wysokimi kosztami serwisowymi z uwagi na ogromne przebiegi. Benzynowe konstrukcje 1.4, 1.6, 1.8, 2.0 i 2.8 VR6 (60-193 KM) są trwałe, nieskomplikowane i bez przeszkód współpracują z LPG. Przyzwoite egzemplarze wyceniono na 3-5 tysięcy złotych.
Opel Astra I
Prawie od zarania dziejów bezpośrednim i bodaj najważniejszym rywalem Golfa jest Opel Astra. Pierwsze wcielenie niemieckiego kompaktu pojawiło się w sprzedaży w 1991 roku - model ten pozostawał w ofercie aż do 2002 roku. Paleta nadwoziowa niemal dokładnie odpowiadała tej znanej z konkurencyjnego Golfa.
Także dziś możemy śmiało wybierać pomiędzy trzy i pięciodrzwiowym hatchbackem, funkcjonalnym kombi, sedanem, kabrioletem, a nawet furgonem. Niestety w przypadku Astry F musimy wybierać pomiędzy egzemplarzami przed i poliftingowymi - te pierwsze pochodzą z niemieckiej fabryki. Po 1997 roku produkcję przeniesiono do Gliwic. Kłopotem nowszych egzemplarzy jest korozja nadwozia, bez względu na wypadkową przeszłość.
Wnętrze oferuje niemal to samo co konkurent - wystarczającą przestrzeń i ubogie wyposażenie. W przypadku Astry skupmy się od razu na bezawaryjnych silnikach benzynowych 1.4, 1.6, 1.8 i 2.0 generujących 60-150 KM w topowej odmianie GSI. Specjaliści zalecają montaż LPG. Sprawnego Opla można kupić już za 1,5 - 2 tys. złotych, ale auta godne polecenia są nieco droższe. Za 4 - 5 tys. powinniśmy znaleźć całkiem niezłą sztukę.
Renault 5
Lata 90. to nie tylko nowości prezentowane w tej dekadzie. Równie dużym wzięciem cieszyły się auta, których konstrukcje pamiętają jeszcze lata 80. Dlatego nie możemy pominąć kultowego dziś Renault 5. Popularna piątka produkowana była od 1973 do 1996 roku praktycznie bez większych zmian.
Trzydrzwiowe (w 1981 roku do oferty dołączył pięciodrzwiowy hatchback) nadwozie jak i całe auto powstało z myślą o taniej i długiej eksploatacji w każdych warunkach.
Samochód okazał się bardzo wytrzymały, a co ważniejsze, zachwycał prowadzeniem - podobnie jak brytyjskie Mini. Krótki rozstaw osi przekładał się na pewne i neutralne zachowanie w ciasnych zakrętach. We wnętrzu Renault 5 komfortowo mieściło się 2 pasażerów, ale awaryjnie przewieźć można było, na krótkim dystansie, jeszcze dwoje podróżnych na kanapie.
Pod maską Renault 5 montowano wyłącznie czterocylindrowe proste silniki 0.8, 1.0, 1.3, 1.4 dysponujące mocą 34-63 KM. Prawdziwą perełką są odmiany usportowione: Alpine, Gordini i Turbo. Pierwsze wersje z silnika 1.4 generują 92 KM, Turbo przynajmniej 112-120 KM przekazywane na przednią oś.
Osiągające dziś astronomiczne ceny egzemplarze Renault 5 Turbo z centralnie umieszczonym silnikiem 1.4 o mocy przekraczającej 140-160 KM wyposażono w napęd na tylne koła. Francuski hatchback z ostatnich lat produkcji to wydatek około 5-6 tysięcy złotych.
VW Passat B4
Koncerny motoryzacyjne nie od dziś stosują bardzo sprytną sztuczkę. Z jej pomocą niewielkim kosztem wprowadzają całkowicie nowe generacje popularnych modeli. W przypadku Volkswagena warto wspomnieć chociażby o Passacie B4, który w nomenklaturze producenta jest czwartą generacją modelu klasy średniej. Nic bardziej mylnego. Pancerny wręcz Passat produkowany w latach 1993-1996 był w rzeczywistości jedynie zmodernizowanym poprzednikiem.
Nieznacznie unowocześniona sylwetka, poprawiona mechanika i przyjaźniejsza dla użytkownika deska rozdzielcza - to według koncernu VAG wystarczyło do stworzenia nowej generacji. Nie możemy odmówić jednak B4 dopracowania i niezniszczalnych wręcz rozwiązań technicznych.
Benzynowe jednostki 1.6, 1.8, 2.0 i 2.8 VR6 uchodzą za wzór trwałości - oszczędni mogą pokusić się o montaż instalacji gazowej. Co więcej, Volkswagen występował w szeregu ciekawych wersji wyposażeniowych i napędowych - wytrwali znajdą chociażby wariant 2.8 VR6 z napędem 4x4. Przyzwoity egzemplarz to wydatek około 3-4 tysięcy złotych.
Opel Corsa B
W 1993 roku pojawił się kolejny przebój rynkowy tamtych lat. Opel Corsa B odziedziczyła ogromną popularność po swoim poprzedniku. Do sprzedaży trafił trzy i pięciodrzwiowy hatchback, na niektórych rynkach dostępny był także unikatowy kabriolet, sedan i kombi. Jednym z największych problemów drugiego wcielenia Corsy było słabe zabezpieczenie nadwozia przed korozją. Bez dodatkowych zabezpieczeń poprawianych każdego roku podwozie, jak i karoseria pokrywały się rdzawym nalotem bardzo szybko. Wolne od rdzy są tylko bezwypadkowe sztuki i egzemplarze garażowane.
Wnętrze oferuje zaskakująco dużą ilość miejsca dla czterech pasażerów. Oczywiście, na bogate wyposażenie nie mamy co liczyć. W niektórych egzemplarzach trafiają się elektrycznie sterowane szyby, szyberdach, a nawet manualna klimatyzacja. Godne polecenia się zwłaszcza egzemplarze po liftingu z 1997 roku wyposażone w silniki benzynowe 1.0, 1.2, 1.4 i 1.6 - generują od 54 do 106 KM, a każdy z nich wzorowo współpracuje z instalacją LPG. Sprawny Opel to wydatek 2,5 tys. - 3 tys. zł.
Piotr Mokwiński, Wirtualna Polska