Nietrzeźwy kierowca nie chciał jednak przyjąć do wiadomości możliwości utraty prawa jazdy, więc postanowił przekupić policjantów. Na kokpit w radiowozie rzucił 1 550 złotych i powiedział funkcjonariuszom „musimy tę sprawę załatwić”, po czym poprosił ich o odstąpienie od dalszych czynności. Zaproponował, że stanie autem na poboczu i pójdzie spać, a rano, gdy wytrzeźwieje pojedzie dalej.