Peugeot 308

None

Obraz
Źródło zdjęć: © Piotr Mokwiński

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

/ 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

10 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

11 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

12 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

13 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

14 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

15 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

16 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

17 / 17Gonitwa za Niemcami

Obraz
© Piotr Mokwiński

Kilka tygodni temu w polskich salonach pojawiło się najnowsze wcielenie kompaktowego Peugeota. Mimo zachowania nazwy znanej od 2007, samochód zmienił się niemal całkowicie. Nie ma już cech typowych dla francuskich konstrukcji. Zdecydowanie bliżej mu do Golfa i Leona. I właśnie powyższe auta będą dla 308 głównymi konkurentami w walce o dominację w segmencie C.

W stosunku do poprzednika, diametralnie zmienił się przód auta. Od trzeciej specyfikacji wyposażeniowej możemy liczyć na LED-owe oświetlenie szczelnie wypełniające przedni reflektor. Zabrakło w nim miejsca na klasyczną żarówkę, tudzież żarnik ksenonowy. Podobna sytuacja rysuje się w Seacie. Tego typu rozwiązań nie mają nawet kompakty premium. Osłona wlotu powietrza przypomina tę stosowaną w większym 508, natomiast z większego modelu żywcem przeszczepiono lwa przyklejonego do maski i nazwę producenta tuż pod nim. 425-centymetrowe nadwozie nie jest tak charakterystyczne z tyłu, ale wciąż interesujące. Pod niemal pionową klapą bagażnika kryje się przedział ładunkowy zdolny zmieścić 420 litrów. Nie jest to rekord w segmencie, jednak z pewnością godny odnotowania wynik. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, powyższa wartość wzrośnie do 1 228 litrów. Kolejna ciekawa rzecz to felgi. Standardowo auto porusza się na 16-calowych felgach z oponami dzielnie znoszącymi trudy walki z nierównościami. Za skromną dopłatą 1400
złotych, warto zastanowić się nad "siedemnastkami", wyglądającymi znacznie lepiej i nieznacznie gorzej filtrującymi nierówności. Za 2 tysiące możemy liczyć na obręcze o średnicy 18 cali, ale to propozycja dla osób dojeżdżających do pracy świeżo wyremontowanymi drogami.

Wnętrze auta to przykład schludności i jednocześnie nowoczesności. Całkowicie porzucono projekt znany z poprzedniej generacji 308 i wprowadzono multimedia na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Pośrodku kokpitu centralnego zlokalizowano 7-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny skupiający w sobie większość pokładowych udogodnień. Za pośrednictwem ekranu dowiemy się o zużyciu paliwa, temperaturze automatycznej, dwustrefowej klimatyzacji, czy danych przekazywanych przez zewnętrzne nośniki pamięci. Z uwagi na rozbudowany charakter jednostki, niełatwo będzie się z nią oswoić i w kilka godzin poznać wszystkie jej tajemnice.

Wybrane dla Ciebie
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki
7 zł za litr "diesla". Ekspert mówi, jak będzie później tanieć
7 zł za litr "diesla". Ekspert mówi, jak będzie później tanieć
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach