- Po naprawie udało mi się odpalić quada i dojechać do mety. Czuję ogromną, sportową złość, gdyż ta awaria wykluczyła mnie praktycznie z walki o podium. Nie zamierzam się poddawać, jutro wstanę, wsiądę na quada i będę walczył tak, jakby dzisiejsze wypadki nie miały miejsca - dodał.