• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Kia i auta "dla kierowcy". Inżynier mówi o rozczarowaniu
Kia i auta "dla kierowcy". Inżynier mówi o rozczarowaniu
Schaeffler tnie koszty. 5 fabryk do zamknięcia
Schaeffler tnie koszty. 5 fabryk do zamknięcia
Fałszywe sklepy z oponami zimowymi. Policja ostrzega kierowców
Fałszywe sklepy z oponami zimowymi. Policja ostrzega kierowców
Rusza przebudowa A2 między Łodzią a Warszawą. Tak będą przebiegać prace
Rusza przebudowa A2 między Łodzią a Warszawą. Tak będą przebiegać prace
Pędzili po rekord 500 km/h. Potężne uderzenie na chińskim torze
Pędzili po rekord 500 km/h. Potężne uderzenie na chińskim torze
Nowy limit w podatku PCC-3. Zaoszczędzi więcej kierowców
Nowy limit w podatku PCC-3. Zaoszczędzi więcej kierowców
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Nissan 200SX S14

Nissan 200SX S14

None

30 grudnia 2008, 14:50
Udostępnij

1 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

2 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

3 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

4 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

5 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

6 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

7 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

8 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

9 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

10 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

11 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

12 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

13 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

14 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

15 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

16 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

17 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

18 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

19 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

20 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

21 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

22 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

23 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

24 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

25 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

26 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

27 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

28 z 28Nissan 200SX S14

Obraz

(źródło: Polska Federacja Driftingu)
Maciek potrzebował samochodu nowoczesnego i przede wszystkim bezawaryjnego, którym mógłby rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Pomysłów było kilka, lecz wśród nich tylko jeden słuszny: Nissan 200SX S14a. Dwa lata temu, kiedy powstawał cały projekt, Polska nie przeżywała jeszcze takiego boomu na drifting, jaki obserwujemy dzisiaj, a co za tym idzie, dobrą bazę kupić było znacznie łatwiej. Po krótkich poszukiwaniach udało się znaleźć ładny egzemplarz po facelifcie, czyli S14a, zwany również przez miłośników JDM-u „Kouki” (z jap. dosłownie „późny okres”). W 100% seryjny samochód, w jedynym słusznym kolorze nadwozia, czyli lekko zgniłym „British Racing Green”, miał stać się w pełni profesjonalną maszynką do wygrywania. Rzecz jasna, seryjne auto nie miałoby szans na równą walkę z hardcorowymi pojazdami Brytyjczyków, choć pierwsze próby driftowe tym samochodem na torze „Poznań” wychodziły Maćkowi znakomicie...

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O AUCIE

Nissanfascynacje
Wybrane dla Ciebie
Kia i auta "dla kierowcy". Inżynier mówi o rozczarowaniu
Kia i auta "dla kierowcy". Inżynier mówi o rozczarowaniu
Schaeffler tnie koszty. 5 fabryk do zamknięcia
Schaeffler tnie koszty. 5 fabryk do zamknięcia
Fałszywe sklepy z oponami zimowymi. Policja ostrzega kierowców
Fałszywe sklepy z oponami zimowymi. Policja ostrzega kierowców
Rusza przebudowa A2 między Łodzią a Warszawą. Tak będą przebiegać prace
Rusza przebudowa A2 między Łodzią a Warszawą. Tak będą przebiegać prace
Pędzili po rekord 500 km/h. Potężne uderzenie na chińskim torze
Pędzili po rekord 500 km/h. Potężne uderzenie na chińskim torze
Nowy limit w podatku PCC-3. Zaoszczędzi więcej kierowców
Nowy limit w podatku PCC-3. Zaoszczędzi więcej kierowców
Hyundai o autach wodorowych: barierą nie jest napęd
Hyundai o autach wodorowych: barierą nie jest napęd
Finaliści Car of the Year 2027. Mamy listę
Finaliści Car of the Year 2027. Mamy listę
A4 Katowice – Kraków z trzecim pasem. Jest umowa
A4 Katowice – Kraków z trzecim pasem. Jest umowa
Bilans policji po weekendzie Wszystkich Świętych: mniej wypadków i ofiar
Bilans policji po weekendzie Wszystkich Świętych: mniej wypadków i ofiar
Tysiące kierowców bez prawa jazdy. Nowe przepisy zbierają żniwo
Tysiące kierowców bez prawa jazdy. Nowe przepisy zbierają żniwo
Audi podsumowało trzeci kwartał. Tak źle nie było od dawna
Audi podsumowało trzeci kwartał. Tak źle nie było od dawna

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
  • © WP Moto
  • Regulamin
  • Reklama
  • O nas
  • Zgłoś temat
  • Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.