• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Kia Seltos Hybrid wchodzi do oferty. Ceny w Polsce i dane wersji e-AWD
Kia Seltos Hybrid wchodzi do oferty. Ceny w Polsce i dane wersji e-AWD
Tata Aeris pod 20 tonami kamieni. Zasypali auto celowo
Tata Aeris pod 20 tonami kamieni. Zasypali auto celowo
Autopilot Tesli notorycznie łamie przepisy - wykazały belgijskie testy
Autopilot Tesli notorycznie łamie przepisy - wykazały belgijskie testy
Volkswagen Group wzywa 4 mln aut do serwisów. Chodzi o układ kierowniczy
Volkswagen Group wzywa 4 mln aut do serwisów. Chodzi o układ kierowniczy
Powraca temat drogi S46. Ponad 20 samorządów apeluje, resort studzi emocje
Powraca temat drogi S46. Ponad 20 samorządów apeluje, resort studzi emocje
Renault Rafale Hypnotic. Tylko dla wybranych
Renault Rafale Hypnotic. Tylko dla wybranych
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Mazda 3 MPS 2.3 turbo

Mazda 3 MPS 2.3 turbo

Mocny kompakt? To nie tylko Golf GTI i Ford Focus ST. Swoje propozycje w tej klasie mają również Japończycy. Oprócz Hondy Civic Type-R mamy jeszcze Mazdę 3 MPS, którą niedawno poddano liftingowi

23 czerwca 2016, 06:32
Udostępnij

1 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

Mazda 3 może być twoja! Kliknij i sprawdź!

2 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

3 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

4 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

5 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

6 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

7 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

8 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

9 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

10 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

11 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

12 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

13 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

14 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

15 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

16 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

17 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

18 z 18Ognista, kompaktowa "japonka"

Obraz
© Piotr Mokwiński

Pierwsze podrasowane samochody segmentu C wyposażano w wolnossące jednostki o mocy nieznacznie przekraczającej 100 KM. Dziś już nikogo nie dziwi stado o łącznej liczbie ponad 250 KM. Do tej grupy dołączyła Mazda 3 w najmocniejszej specyfikacji MPS. Pod koniec zeszłego roku poddano ją delikatnemu retuszowi, co nie zmieniło jednak jej prawdziwego oblicza.

Zewnętrzną stylizację japońskiego kompaktu - w stosunku do „cywilnej” odmiany - wyróżnia potężny wlot powietrza na masce, przeprofilowane zderzaki, nakładki na progi, a także wydatny spojler przytwierdzony tuż na tylną szybą. Tak ograniczone modyfikacje sprawiły, że 260-konnego potwora można pomylić z bazową wersją 1.6 l.

Turbodoładowany motor o pojemności 2.3 l generuje aż 260 koni mechanicznych. Przy masie własnej nieprzekraczającej 1,5 t, auto katapultuje się do pierwszej setki w niewiele ponad 6 sekund i osiąga skromne 250 km/h prędkości maksymalnej. Robi przy tym dużo hałasu, ale o to chyba chodzi w tym segmencie.

Moc jednostki napędowej przekazywana jest na przednie koła, co wyraźnie czuć podczas gwałtownego przyspieszania. Na suchej nawierzchni, nawet na trzecim biegu potrafi zamrugać kontrolka informująca o ograniczonej przyczepności kół z asfaltem. Każda szykana sprawia, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnej zastanawiając się, czy faktycznie istnieją prawa fizyki.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU * tb/

Mazda
Wybrane dla Ciebie
Kia Seltos Hybrid wchodzi do oferty. Ceny w Polsce i dane wersji e-AWD
Kia Seltos Hybrid wchodzi do oferty. Ceny w Polsce i dane wersji e-AWD
Tata Aeris pod 20 tonami kamieni. Zasypali auto celowo
Tata Aeris pod 20 tonami kamieni. Zasypali auto celowo
Autopilot Tesli notorycznie łamie przepisy - wykazały belgijskie testy
Autopilot Tesli notorycznie łamie przepisy - wykazały belgijskie testy
Volkswagen Group wzywa 4 mln aut do serwisów. Chodzi o układ kierowniczy
Volkswagen Group wzywa 4 mln aut do serwisów. Chodzi o układ kierowniczy
Powraca temat drogi S46. Ponad 20 samorządów apeluje, resort studzi emocje
Powraca temat drogi S46. Ponad 20 samorządów apeluje, resort studzi emocje
Renault Rafale Hypnotic. Tylko dla wybranych
Renault Rafale Hypnotic. Tylko dla wybranych
Nowa droga na mapie Polski. Dostanie numer w spadku
Nowa droga na mapie Polski. Dostanie numer w spadku
Luka w BYD: haker podsłuchał kabinę i sięgnął po dane z iPhone’a
Luka w BYD: haker podsłuchał kabinę i sięgnął po dane z iPhone’a
Autokar z Białorusi zatrzymany na S7. Kierowcy dostali 34 mandaty
Autokar z Białorusi zatrzymany na S7. Kierowcy dostali 34 mandaty
S10 rośnie między Stargardem a Wałczem. GDDKiA podaje termin otwarcia
S10 rośnie między Stargardem a Wałczem. GDDKiA podaje termin otwarcia
Renault przywróciło wspomnienia. 8 Gordini Concept wygląda świetnie i ma napęd na tył
Renault przywróciło wspomnienia. 8 Gordini Concept wygląda świetnie i ma napęd na tył
Bentley Torcal debiutuje jako elektryczny SUV. W słabszej wersji ma "tylko" 821 KM
Bentley Torcal debiutuje jako elektryczny SUV. W słabszej wersji ma "tylko" 821 KM

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.