Lexus LS600h

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są... do kitu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Mateusz Pietruszka

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

/ 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

10 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

11 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

12 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

13 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

14 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

15 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

16 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

17 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

18 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

19 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

20 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

21 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

22 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

23 / 23Lexus LS600h

Obraz
© Mateusz Pietruszka

Jakiś czas temu w redakcji mieliśmy duży problem, ponieważ w krótkim czasie trafiło do nas kilka naprawdę luksusowych aut. Sztandarowymi przykładami są tutaj BMW X6 czy Range Rover Evoque. To samochody, które z punktu widzenia nas, osób piszących na co dzień o motoryzacji, są… do kitu.

O BMW X6 po premierze pisano głównie negatywnie – dziennikarze nie zostawili na nim suchej nitki. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Otóż w ciągu 6 lat sprzedano 235 tys. egzemplarzy tego modelu. Range Rover Evoque – samochód o słabej widoczności ze środka, oferowany w wersji trzydrzwiowej. Kto to widział?! Trzydrzwiowy SUV? Tymczasem po 3 latach do klientów trafiło aż 255 tys. egzemplarzy Evoque. Niesamowite, prawda?

Parę miesięcy wcześniej do redakcji trafił do nas także nowy Mercedes Klasy S, który nie wzbudził w nas oczekiwanej ekscytacji. Najwidoczniej nie rozumiemy ludzi bogatych - nie żaląc się, milionów albo nawet setek tysięcy na naszych kontach nie ma. Nie rozumiemy, ponieważ naszym zdaniem, najgenialniejszą obecnie dostępną limuzyną tej klasy, jest ta, której… tak naprawdę praktycznie nikt nie kupuje. Mowa tu o Lexusie LS600h.

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka