WAŻNE
TERAZ

Jest decyzja ws. edukacji zdrowotnej

Lexus LFA

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek

Obraz
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

/ 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

10 / 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

11 / 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

12 / 12Supersamochód, którego pierwsze szkice powstały na serwetkach

Obraz
© zdjęcie producenta

Lexus LFA to supersamochód, który wyprodukowano w limitowanej serii liczącej 500 egzemplarzy. Z jego powstaniem wiąże się szereg ciekawostek.

Pierwsze szkice LFA powstały na ... serwetkach. W jeden z lutowych wieczorów w barze na wyspie Hokkaido grupa inżynierów marki komentowała zakończoną właśnie sesję prób na torze testowym Shibetsu. Twórca m. in. Celiki GT4, Haruhiko Tanahashi zauważył, że dysponując własnym torem testowym można pokusić się o stworzenie supersamochodu. Pomysł zyskał akceptację jego kierownika, Testuo Hattoriego. W prace nad koncepcją auta włączył się szef kierowców doświadczalnych, Hiromu Naruse. Zaproponował, by silnik umieścić z przodu, nieco bliżej środka, by uzyskać idealny rozkład mas i zapewnić charakterystykę prowadzenia pozwalającą panować nad samochodem również zwykłym kierowcom. Entuzjastom pozostało znaleźć metodę na przekonanie zarządu firmy do zainwestowania dużych pieniędzy w LF-A. Jakich użyto argumentów - nie wiadomo. Ostatecznie projekt P280 dostał zielone światło.

W lipcu 2000 r., po przetestowaniu konkurencyjnych konstrukcji podjęto zasadniczą decyzję - samochód będzie napędzany silnikiem V10, bardziej dynamicznym od V8 i lżejszym od V12. W ciągu roku 170-osobowy zespół przygotował pierwszy prototyp do zimowych prób na torze. Auto miało nadwozie wykonane z aluminium – choć od początku rozważano użycie kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Ze względu na napięty harmonogram i astronomiczne wówczas koszty włókna węglowego, skorzystano z dobrze znanej technologii i w takim właśnie wykonaniu samochód, już jako koncepcyjny Lexus LF-A, został w 2005 roku zaprezentowany na wystawie w Detroit.

Wybrane dla Ciebie
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"