• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Testy
  • Hyundai Genesis

Hyundai Genesis

None

20 lutego 2015, 12:07
Udostępnij

1 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

Hyundai - duży wybór, atrakcyjne ceny. Sprawdź!

2 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

3 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

4 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

5 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

6 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

7 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

8 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

9 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

10 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

11 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

12 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

13 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

14 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

15 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

16 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

17 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

18 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

19 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

20 z 20Hyundai Genesis

Obraz
© wp.pl/Piotr Mokwiński

Niemcy budowali swój wizerunek premium kilka dekad. Hyundai chce to zrobić znacznie szybciej. Do walki wystawia najcięższy oręż w postaci luksusowego Genesisa. Auto rodem z Korei ma szereg cech, dzięki którym może stać się godnym konkurentem BMW, Audi i Mercedesa. Brak mu jednak dwóch podstawowych: renomy i korzystnej ceny. Chcąc przebić się do tego wymagającego segmentu obsadzonego przez A6 i Klasę E, nie wystarczy zaoferować klientowi atrakcyjnej sylwetki i bogatego wachlarza gadżetów elektronicznych. Minie jeszcze wiele lat, zanim Koreańczycy osiągną swój cel. Najnowsze wcielenie tej limuzyny to jednak znak, że być może nastąpi w końcu zmiana warty. Rękawice zostały rzucone.

. Genesis chciałby powalczyć ceną 299 tysięcy złotych za w pełni wyposażony egzemplarz. To może okazać się niewystarczającym argumentem. Klient szukający luksusu nie patrzy na koszty. Woli zapłacić więcej i mieć pewność, że dobrze ulokował swoje pieniądze. Wobec tego Koreańczycy nie mają co liczyć na miano bestsellera w gronie limuzyn dla najbardziej wymagających klientów. To dopiero pierwszy krok do stworzenia marki mogącej zagrozić dominacji niemieckiej trójcy. Z uwagi na brak niezbędnego prestiżu, jeszcze długo pozostanie w cieniu jako ciekawa i egzotyczna propozycja.

* PRZECZYTAJ PEŁNY TEST TEGO SAMOCHODU *

testlimuzynaHyundaipremiumnoweHyundai Genesisnowe samochody
Wybrane dla Ciebie
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Co zrobić, gdy auto utknie między rogatkami? Jest tylko jedno wyjście
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Ostre podwyżki na stacjach. Mamy najnowsze prognozy
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Bentley Torcal nadjeżdża. Elektryczny SUV ma pobić dwa rekordy marki
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Szybko zrozumieli swój błąd. Mazda 6e zyskała nową baterię i mocniejsze ładowanie
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Nowe Mitsubishi Pajero wraca po latach. Nie zamieniło się w przypudrowaną bulwarówkę
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Range Rover Electric oficjalnie. Ma niezły zasięg i waży tyle, co hybryda
Lexus NX doczekał się liftingu. Ma wnętrze z ES-a i jeszcze lepszą hybrydę
Lexus NX doczekał się liftingu. Ma wnętrze z ES-a i jeszcze lepszą hybrydę
UOKiK skontrolował stacje paliw. Te są na czarnej liście
UOKiK skontrolował stacje paliw. Te są na czarnej liście
Od dziś nowe przepisy. Dotyczą nie tylko piratów drogowych
Od dziś nowe przepisy. Dotyczą nie tylko piratów drogowych
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Nowy Android Auto. Zmienili ikonę
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Awantura na stacji w Wałbrzychu. W ruch poszła pałka teleskopowa
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach
Zakopane: paliwo skończyło się przed końcem CPN. Kolejki na stacjach

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.