Great Wall Motor
None
Chińczycy w Europie
Czy już wkrótce na Europejskich ulicach na dobre zagoszczą chińskie samochody? Wydaje się to bardzo prawdopodobne. Częste plagiaty, kiepska jakość i niespełnianie europejskich norm skutecznie powstrzymują nas przed chińską inwazją, ale już niedługo może się to zmienić.
Jedną z pierwszych marek próbując swoich sił na Starym Kontynencie jest Great Wall Motors. Firma ta zaczyna sprzedaż swoich samochodów w Bułgarii, a jeszcze w 2011 ma ruszyć produkcja w nowej fabryce znajdującej się w tym kraju.
Voleex C10
Ten mały samochód klasy B ma być najważniejszym modelem na europejskim rynku. Najdroższa wersja wyposażona w 97-konny silnik, radio z MP3 i USB, czujniki cofania i klimatyzację ma kosztować równowartość 35 tys. zł. Cena niezwykle okazjonalna, ale Chińczycy mogą mieć poważny problem. Podobieństwo tego auta do Yarisa ma oznaczać, że Toyota będzie starała się zatrzymać jego sprzedaż.
Voleex C10
Miejskie auto marki GWC będzie też oferowane w odmianie "tygrys szablozębny" lub jak woli producent "sport". Zamiast klasycznego grilla zamontowano w niej wielkie chromowane "zęby", które nam niestety w żaden sposób nie kojarzą się ze sportem. Co się stało z klasycznymi podejściem polegającym na dodaniu delikatnych spoilerów?
Haval H5
Great Wall Motor to firma znana na rodzimym rynku przede wszystkim z produkowania SUV-ów. Dlatego kolejnym modelem, który ma trafić do Europy jest Haval H5... lub Hover H5, bo producent sam nie może się zdecydować jak w końcu nazywa się ten samochód. Przypominające popularnego Land Cruisera auto będzie mogło być wyposażone w silnik benzynowy od Mitsubishi. Niestety jednostka Diesla to już własna konstrukcja Great Wall Motor.
Haval H5
Chiński SUV powstaje też w nietypowej odmianie - jako luksusowa limuzyna. Mierzący prawie 7 m długości samochód nazywa się Hover Pi. Okazał się on niemałym sukcesem i jest jednym z najlepiej sprzedających się aut w tej bardzo niszowej klasie. Nie wiadomo, czy sukces zapewnił fakt, że pierwszy Hover Pi trafił do Fidela Castro.
Steed 5
W europejskiej ofercie Great Wall Motor znajdzie się też pick-up. Podobnie jak Haval, tak też Steed 5 będzie dostępny z benzynowym silnikiem Mitsubishi i dieslem konstrukcji GWM. Model ten jest już sprzedawany między innymi w Australii gdzie zachęca klientów wyjątkowo bogatym wyposażeniem. W standardzie otrzymamy między innymi alufelgi, klimatyzację i skórzaną tapicerkę.
Steed 5
Podobnie jak w przypadku innych samochodów Great Wall Motor, tak też w modelu Steed znajdziemy podobieństwa do produkowanych już samochodów. Szczególnie tylna część nadwozia bardzo wyraźnie przypomina Isuzu D-Max. Wzorem japońskich marek GWM inaczej nazywa modele na różnych kontynentach, dlatego Steed znany jest w Australii jako Wingle.
Peri
O tym, że Great Wall Motor może obawiać się posądzenia o plagiaty wnioskujemy z historii tej marki. Wiele chińskich firm znanych jest z tego, że na lokalny rynek tworzą kopie samochodów zagranicznych marek i nie może ich sprzedawać w innych krajach. Podobna historia miała miejsce z małym Peri.
Peri
Jeśli spojrzymy z boku na ten samochód to z łatwością dostrzeżemy podobieństwo do produkowanego w Polsce Fiata Pandy. Włosi już wygrali proces i skutecznie zablokowali sprzedaż tego auta. Ponieważ każda próba reklamy GWM Peri ma kosztować firmę 15 tys. euro to Chińczycy zrezygnowali z oferowania tego modelu w Europie.
Haval M1
Peri produkowane jest też w wersji 4x4, w której dla zmylenia wszystkich nazywa się Haval M1. Zmieniony został też wygląd przodu, a całe auto zyskało elementy z szarego plastiku, które w niezrozumiały dla nas sposób mają uczynić je bardziej terenowym. Prawdziwą niespodzianką są jednak tapety znajdujące się na stronie Great Wall Motors. Wersja z pingwinami może być jeszcze sympatyczna.
Haval M1
Bezzębny rekin za to jest najdziwniejszym plakatem reklamującym samochód jaki widzieliśmy. Dodatkowo na Facebooku jeden z naszych czytelników odkrył ciekawą rzecz - otóż "zdjęcie to" jest plagiatem reklamy innej chińskiej firmy. Ta drapieżna ryba oryginalnie miała wszystkie zęby na miejscu i wraz z Shaquillem O'Nealem zachęcała do zakupu obuwia sportowego. Chińska sztuka plagiatu osiągnęła zupełnie nowy poziom.
CIEKAWSZA STRONA INFORMACJI
Dobra informacja to dobry tytuł.
Codziennie próbujemy zaciekawić Was swoimi tytułami - pora na odwrócenie ról.
Zostań na 1 dzień wydawcą Wirtualnej Polski i decyduj, co danego dnia będą czytać miliony Polaków.
Wejdź na ciekawsza.wp.pl