Zrozumiałe jest, że firma musi być konkurencyjna i jeśli okaże się, że produkcja we Włoszech jest dla Fiata nieopłacalna, to wyjście z tego kraju nie powinno być dla nikogo niespodzianką. Pozostaje jednak pytanie, czy budowana atmosfera jest faktyczną zapowiedzią dużych zmian, a może tylko próbą wymuszenia swoich warunków i grą polityczną?