Zmiany w C3 najłatwiej zauważyć na nieco innej tablicy przyrządów, pozbawionej teraz wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej. Pozostawiono jednak oryginalny design – prędkość jazdy jest wyświetlana w postaci liczby, a obroty silnika wskazuje czerwona wskazówka. Kierowca może więc poczuć się dowartościowany, nie zwracając uwagi na zbyt wąskie siedzisko „sportowego” fotela. W najbogatszej wersji wyposażenia mamy komputer pokładowy i klimatyzację automatyczną, a także łatwe w obsłudze radio. Przyciski elektrycznego otwierania okien znajdują się przy dźwigni kierownicy, a lusterka można, również elektrycznie, wyregulować pokrętłem z lewej strony kolumny kierownicy. Niepraktyczna jest regulacja kąta pochylania oparcia przednich foteli mechanizmem zapadkowym. Kabina pasażerska C3 jest dość przestronna, co uzyskano dzięki wysokiemu nadwoziu. Na tylnej kanapie wysokim osobom może jednak brakować miejsca na nogi. C3 jest nieco krótszy od np. Skody Fabii hatchback, ale ma zbliżony rozstaw osi. Zaletą Citroena jest
duży bagażnik o objętości 305 l. Dla porównania – Skoda Fabia hatchback – 260 l, Fiat Grande Punto – 275 l, Seat Ibiza – 267 l. Bagażnik Citroena jest dość głęboki i by zrównać jego powierzchnię z dolną krawędzią tylnej pokrywy, zamontowano składaną półkę dzielącą przestrzeń bagażową na dwie części.