Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

None

1 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

2 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

3 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

4 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

5 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

6 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

7 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

8 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

9 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

10 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

11 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

12 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

13 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

14 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

15 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

16 z 16Chevrolet Captiva 2,2 AWD LTZ

Obraz
© Piotr Mokwiński

Chevrolet od wielu lat walczy, aby poważnie zaistnieć na europejskim rynku. W Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, ale klient ze Starego Kontynentu ma nieco inne wymagania względem samochodu. Pierwsze modele tego producenta starały się rywalizować jedynie ceną głównie z koreańskimi rywalami. Ewolucja jednak poszła we właściwym kierunku i teraz ten koncern spotyka się z coraz większą popularnością. Flagowa Captiva nieźle radzi sobie w segmencie SUV-ów, przekonując nabywców przestronnym wnętrzem i rozsądnie skalkulowaną ceną.

Najtańszego SUV-a ze znaczkiem Chevroleta kupimy za niewiele ponad 87 tysięcy złotych. Rabaty z zeszłoroczny model sięgają nawet 15 tysięcy, co czyni Captivę z silnikiem benzynowym o pojemności 2,4 litra najtańszą propozycją na rynku tej wielkości. Diesel z napędem na przednią oś i 6-stopniową przekładnią manualną to wydatek niecałych 102 tysięcy. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w topowej konfiguracji z 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich obciąży kieszeń nabywcy sumą 134ďż˝000 złotych.

Wybrane dla Ciebie