Jak ustalili śledczy, mężczyźni oferowali do sprzedaży olej napędowy po atrakcyjnej cenie. Klientów szukali w różnych miejscach, np. na stacjach obsługi samochodów. Ciecz, którą sprzedawali jako paliwo, była w rzeczywistości zabarwioną wodą. Przewozili ją w plastikowych pojemnikach o pojemności 65 litrów. W ich samochodzie policjanci znaleźli 25 takich pojemników, a także atrapę pistoletu.