Wady i zalety SUV-ów

Obraz
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

Już dawno minęły czasy, gdy samochód kupowany był głównie z myślą o wieloletnim użytkowaniu – jednym słowem „rozsądnie”. Pojawiło się kilka nowych segmentów pojazdów, adresowanych do tych, którzy chcą podążać za motoryzacyjną modą. Najbardziej popularnym z nich są SUV-y. Właściciele takich pojazdów poprawiają sobie samopoczucie, siedząc wyżej niż inni użytkownicy dróg. Jednocześnie muszą jednak liczyć się z pewnymi wadami takich aut.

Widzimy je głównie w mieście i na autostradach, ale czy są faktycznie lepsze od klasycznych sedanów i hatchbacków? Obserwując statystyki sprzedaży czołowych graczy, nie sposób pominąć niezwykle ciekawego zjawiska. Modele tradycyjnych segmentów - kompakty, klasa średnia czy auta miejskie - wyraźnie tracą klientów na rzecz SUV-ów i crossoverów. Przesiadka z Astry czy Golfa do VW Tiguana lub Toyoty RAV4, wydaje się propozycją wybitnie kuszącą. Większość kupujących poproszonych o uzasadnienie swojego wyboru zgodnie powołuje się na jednakowe atuty. Wysoka pozycja za kierownicą przypada do gustu zwłaszcza płci pięknej, bardzo doceniającej poczucie bezpieczeństwa. Dodatkową zaletą bezpośrednio związaną z ergonomią miejsca pracy kierowcy jest widoczność. Siedząc wyżej widzimy więc więcej. Przekłada się to jednak na wyżej położony środek ciężkości i mniejszą stabilność w zakrętach i wychyły nadwozia podczas ich pokonywania.

Sporym magnesem dla potencjalnych klientów jest także wizualnie bardziej obszerna kabina. Niestety, w wielu przypadkach jest to tylko złudzenie. Właściwie żaden SUV nie może się równać pod tym względem z podobnej wielkości kombi. Niemniej, zwłaszcza na przednich fotelach, faktycznie zaznamy większej swobody - głównie nad głową. Masywna budowa uwzględniająca wydatny tunel środkowy przewidziany dla wału napędowego, dosyć istotnie ogranicza możliwości aranżacji wnętrza.

Zdecydowana większość kierowców decyduje się na SUV-y także ze względu na opcjonalny napęd na cztery koła. Często dosyć prymitywne rozwiązania z tylną osią dołączaną w razie potrzeby, w tych autach okazują się wystarczające. Dzięki nim zimą, bądź w czasie innych trudnych warunków drogowych, mamy zagwarantowaną dużo lepszą trakcję, co docenimy na krętych i stromych odcinkach. Warto również wspomnieć o prześwicie pozwalającym na bezpieczne atakowanie wysokich krawężników w centrach miast. Nie bez znaczenia jest także komfort jazdy, dający choć chwilę wytchnienia od połatanych arterii.

Obraz
© (fot. Tomasz Budzik, moto.wp.pl / Tomasz Budzik, moto.wp.pl)

Niestety, wraz z oczywistymi zaletami rekreacyjne pojazdy mają również dosyć poważne wady i bolączki. Już na samym początku dwie z nich dają o sobie dotkliwie znać – cena zakupu i koszty eksploatacji. Różnice idące w tysiące złotych nie odstraszają chętnych kierowców, podobnie jak wyższe rachunki za ich utrzymanie. Większa masa własna, większe opory powietrza i toczenia odbijają się bezpośrednio na zużyciu paliwa. Nawet z natury oszczędne silniki diesla nieczęsto zużywają w ich przypadku o 2-3 więcej litrów na setkę w porównaniu z podobnej wielkości hatchbackiem lub kombi.

Doliczyć do tego musimy obligatoryjnie droższe podzespoły eksploatacyjne i wyraźnie powiększone składki ubezpieczeniowe. Kupno kompletu nowego ogumienia pochłonie nawet 15-20 proc. więcej funduszy niż w kompakcie. Co ciekawe, prawie wszystkie crossovery w seryjnych konfiguracjach wyposażone są jedynie w przedni napęd, przecząc tym samym swojej wszechstronności. Dopłata do 4x4 wynosi około 10 tysięcy złotych (w zależności od producenta) i występuje tylko z mocniejszymi jednostkami napędowymi. Przy prześwicie na poziomie 16-19 centymetrów i tak wykorzystamy powyższe rozwiązanie głównie na zaśnieżonych drogach i piaszczystych nawierzchniach, gdzie przednia oś okazuje się niewystarczająca.

Zmieniające się trendy i moda, od pewnego czasu zdobywają coraz większe znaczenie w motoryzacyjnym świecie. Rzesze kierowców, pomimo oczywistych wad i dużo wyższych kosztów utrzymania, sięgają po samochody z uniwersalnym rodowodem zamiast kompaktów i aut średniej klasy. SUV-y trafiają w ręce nie tylko osób prowadzących aktywny tryb życia, przemierzających okazjonalnie leśne i szutrowe drogi. Coraz częściej powierza się im rolę aut rodzinnych i służbowych.

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl

Źródło artykułu: WP Moto
Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀