Volkswagen Passat GTE

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nowością jest za to napęd

Obraz
Źródło zdjęć: © Szymon Jasina

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

/ 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

10 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

11 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

12 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

13 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

14 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

15 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

16 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

17 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

18 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

19 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

20 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

21 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

22 / 22Hybryda po niemiecku

Obraz
© Szymon Jasina

Volkswagen Passat GTE ani na zewnątrz, ani w środku nie różni się niczym od standardowego modelu. Nawet udało się zachować tę samą pojemność bagażnika. Zatem mamy do czynienia z tą samą konserwatywną stylistyką i nowoczesnym oraz ergonomicznym wnętrzem. Jest zatem kompletne przeciwieństwo Toyoty Prius, która wyróżnia się wyglądem nadwozia i projektem wnętrza. Volkswagen poszedł inną drogą i w niemieckiej hybrydzie jedyną różnicą jest napęd.

W przypadku Passata jednostka benzynowa nie została opracowana specjalnie na potrzeby odmiany GTE, tylko zastosowano znany turbodoładowany silnik 1,4 TSI. Sprzężono go z mocnym motorem elektrycznym, co w sumie dało moc 218 KM. I to pokazuje, jaki pomysł na hybrydy ma Volkswagen. Samochody te są drogie, więc Niemcy postanowili, że ich modele oznaczone literami GTE będą zapewniać bardzo dobre osiągi. I tak jest w przypadku Passata, który rozpędza się do 100 km/h w 7,4 s i osiąga maksymalnie 225 km/h. Dzięki połączeniu turbodoładowanego silnika spalinowego z jednostką elektryczna maksymalny moment obrotowy wynosi 400 Nm. Najbardziej jednak imponuje fakt, że 330 Nm dostępne jest od samego startu. W efekcie bardzo łatwo zerwać przyczepność przy ruszaniu.

Wybrane dla Ciebie
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"
Myślał, że nie potrzebuje prawa jazdy. 25-latek był zaskoczony
Myślał, że nie potrzebuje prawa jazdy. 25-latek był zaskoczony
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki