Trwa ładowanie...
dp0kobw

Verva Street Racing 2014 – Dakar na Narodowym

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Verva Street Racing 2014 – Dakar na Narodowym
(WP.PL/Szymon Jasina)
dp0kobw

Stadion Narodowy to miejsce największych imprez sportowych i rozrywkowych odbywających się w Polsce. Nic zatem dziwnego, że Verva Street Racing wróciła na arenę w centrum Warszawy, tym razem w wydaniu dakarowym. Widzowie, którzy przyszli zobaczyć zmagania najlepszych polskich kierowców z reprezentantami Reszty Świata, mogli podziwiać najszybsze i najbardziej wyjątkowe samochody oraz motocykle – nie tylko te rajdowe. Nie zawiódł również funkowy zespół Jamiroquai, rozgrzewając publiczność w przerwach pojedynku.

Przed główną częścią imprezy widzów rozgrzewały specjalne pokazy. Na stadionie zaprezentowały się między innymi low-ridery, amerykańskie radiowozy i samochody rajdowe. Nie zabrakło też ewolucji mistrzów FMX i salta do tyłu wykonanego skuterem śnieżnym. Po raz pierwszy na Stadionie Narodowym odbył się wyścig żużlowy. To wszystko było jednak tylko zapowiedzią starcia najlepszych polskich kierowców rajdowych z reprezentantami Reszty Świata.

Po pierwszej rundzie prowadzenie objęli goście za sprawą prawdziwych legend motosportu – Carlosa Sainza i Marcusa Grönholma. Z kolejnych zmagań, tym razem w kategorii motocykli, zwycięsko wyszedł Kuba Przygoński z Orlen Teamu, który pokonał Marca Coma, czterokrotnego zwycięzcę Dakaru oraz Rubena Farię. W rywalizacji na quadach i ciężarówkach szala przechyliła się na stronę Polski i nie zmienił tego wyniku wyścig w pojazdach buggy z udziałem m.in. Bryana Bouffier. Szóstą dakarową rundą były samochody cross country, w której udział wzięło sześciu kierowców.

dp0kobw

Wielką niespodziankę publiczności zgotował Adam Małysz, prezentując swój nowy tylnonapędowy samochód, który przygotowuje do startu w Rajdzie Dakar 2015. Buggy będzie sporym wyzwaniem dla naszego zawodnika, ale też pozwoli na walkę o czołowe lokaty. Dzięki rewelacyjnym czasom kierowców Orlen Teamu, Polska utrzymała przewagę nad zespołem Reszty Świata. W finałowej konkurencji, niszczącym Destruction Race, dzięki głośnemu dopingowi Polaków, który zagrzewał naszych zawodników do walki, udało się przypieczętować triumf w tym pojedynku.

sj, moto.wp.pl

dp0kobw

Podziel się opinią

Share

dp0kobw

dp0kobw