Tymi samochodami będzie jeździł Andrzej Duda
Andrzej Duda został już zaprzysiężony na prezydenta Polski. Sprawowanie tego urzędu wiąże się nie tylko z koniecznością zamieszkania w Belwederze, ale też ze stałą asystą Biura Ochrony Rządu. Do dyspozycji głowy państwa będą też limuzyny wraz z obstawą.
Prywatne auta idą w odstawkę
Andrzej Duda został już zaprzysiężony na prezydenta Polski. Sprawowanie tego urzędu wiąże się nie tylko z koniecznością zamieszkania w Belwederze, ale też ze stałą asystą Biura Ochrony Rządu. Do dyspozycji głowy państwa będą też limuzyny wraz z obstawą. By zasiąść w wyściełanych skórą i drewnem wnętrzach luksusowych samochodów, Andrzej Duda musiał - przynajmniej na jakiś czas - pożegnać się ze swoimi prywatnymi autami.
Pierwszy z nich to Volkswagen Golf z 2004 roku. Niezwykle popularne auto kompaktowe dysponuje silnikiem 2.0 TDI. To wygodny środek transportu i to nie tylko po mieście. Nowy prezydent jeździł nim również do Strasburga.
Drugim z samochodów państwa Dudów jest Suzuki Grand Vitara. Egzemplarz z 2007 roku ma pod maską wysokoprężny motor 1.9 DDiS. To świetny wybór. W przeciwieństwie do znakomitej większości SUV-ów z tamtych lat, Suzuki potrafi radzić sobie w terenie. Stały napęd na cztery koła, szczątkowa rama i reduktor to przydatne poza asfaltem wyposażenie, którego jednak moglibyśmy się spodziewać raczej w rasowej terenówce.
Niektórzy miłośnicy motoryzacji twierdzą, że to właśnie samochody Andrzeja Dudy przeważyły w wyścigu prezydenckim. Po prostu w jego garażu stały auta, które są Polakom najbliższe. Czym więc jeździli jego najgroźniejsi rywale z czasu kampanii? Bronisław Komorowski korzystał z przysługujących mu limuzyn, a wcześniej jeździł własnym Volvo V70. Paweł Kukiz deklarował posiadanie wystawnego Audi Q7, Janusz Korwin-Mikke poruszał się Hyundaiem Tucsonem oraz Fiatem Grande Punto, a Adam Jarubas Volkswagenem Touranem.
Przejdźmy jednak do samochodów, którymi Andrzej Duda będzie podróżował w najbliższym czasie. Na kolejnych slajdach zobaczycie auta, będące na wyposażeniu BOR-u.
BMW 760 Li
Podczas tegorocznych targów Europoltech Biuro Ochrony Rządu chwaliło się opancerzoną bawarską limuzyną. Szyby mają tu 6 cm grubości, więc otwarcie drzwi nie byłoby łatwym zadaniem dla kobiety. Kabina pasażerska obudowana jest pancerną klatką, wytrzymującą ostrzał z broni palnej kalibru 9 mm. Tak wyposażony samochód waży ponad 4 tony, więc do jego napędzania musi służyć silnik o słusznych parametrach. Jest nim dwunastocylindrowa jednostka w układzie V o pojemności 6 litrów.
Aktualnie model z takim silnikiem nie znajduje się już w ofercie BMW, ale cennik wersji o podobnej mocy zaczyna się kwotą 506 tys. zł.
Mercedes Klasy S
Do przewozu najważniejszych osób w państwie BOR dysponuje również kilkoma Mercedesami Klasy S. Wśród samochód w czarnym i perłowym kolorze znajdziemy wersję z silnikiem V12 o pojemności 6 litrów i mocy 530 KM.
Cena aktualnej generacji Klasy S z silnikiem o mocy 450 KM to 482 tys. zł.
Range Rover
Model, który kojarzy się nam głównie z Jamesem Bondem, również jest na wyposażeniu Biura Ochrony Rządu. Samochód bezsprzecznie oferuje należyty komfort i dzielnie poradzi sobie na drogach o fatalnym stanie nawierzchni, a także poza nimi. Ten luksusowy pojazd w terenie potrafi zadziwić swoimi możliwościami. Czy będzie nim wożony prezydent? Trudno przewidzieć. Samochody o terenowych możliwościach są używane przede wszystkim przez samych funkcjonariuszy BOR-u, ale do formowania kolumny obstawy korzysta się raczej z Toyoty Land Cruiser. Range Rover wydaje się samochodem nieco zbyt luksusowym, by nie jeździły nim VIP-y. Z drugiej jednak strony model, którym dysponuje BOR, miał premierę ponad 10 lat temu.
Cena podstawowej wersji Range Rovera wynosi obecnie blisko 500 tys. zł.
Mercedes Viano
To chyba najbardziej zaskakujący samochód, jakim wożona bywała głowa państwa. Zamiast limuzyny czy budzącego respekt SUV-a mamy tu do czynienia z vanem. Jest to jednak van nie byle jaki. Najlepiej wyposażone egzemplarze tego modelu nie ustępowały pod względem wygody drogim limuzynom.
Dziś w ofercie Mercedesa nie ma już modelu Viano. Zastąpiła go Kasa V, której cennik rozpoczyna się kwotą 166 tys. zł.
Lista samochodów, którymi może być wożony Andrzej Duda, może być dłuższa. Na wcześniejszych slajdach zaprezentowaliśmy te modele, w których już gościła głowa państwa. Może się jednak zdarzyć, że specyficzne warunki skłonią Biuro Ochrony Rządu do skorzystania z innych pojazdów. - Jedną z form ochrony (ze strony BOR-u - przyp. red.) jest zapewnienie osobom ochranianym bezpieczeństwa podczas przejazdów. W związku z tym bardzo ważnym elementem jest dobór właściwego samochodu, który spełniałby nasze kryteria zarówno pod względem parametrów bezpieczeństwa, wyposażenia technicznego i niezawodności. Samochody zgodnie z naszymi wymogami poddawane są pewnym modyfikacjom technicznym, jednakże ze względu na bezpieczeństwo osób ochranianych informacje te nie są jawne. Biuro Ochrony Rządu nie przypisuje konkretnych pojazdów poszczególnym osobom ochranianym. Wykorzystywane pojazdy dobierane są w zależności od rodzaju zadania i programu dnia osoby ochranianej - powiedziała WP mjr Patrycja Kozub z biura prasowego BOR.
Jak wiadomo, Biuro Ochrony Rządu dysponuje ponadto limuzynami Audi A8, SUV-ami Audi Q7 oraz terenowymi Toyotami Land Cruiser. Może się więc okazać, że również w tych modelach zobaczymy prezydenta Andrzeja Dudę.
tb/