Tanie auta ze wschodu. Warto?
Omijane szerokim łukiem, używane auta koreańskich producentów, w wielu przypadkach wypadają nad wyraz dobrze w kwestii trwałości i kosztów eksploatacyjnych
Masz 1000 zł? Możesz jeździć jednym z tych aut
Szukając samochodu w przystępnej cenie zakupu, większość z nas spogląda w stronę niemieckich lub japońskich konstrukcji. Uchodzą one bowiem za jedyne godne uwagi propozycje na rynku wtórnym. Jednak omijane szerokim łukiem, używane auta koreańskich producentów, w wielu przypadkach wypadają nad wyraz dobrze w kwestii trwałości i kosztów eksploatacyjnych. Nieprzychylna renoma przekłada się na ogromną utratę wartości, dzięki której możemy zaoszczędzić kilka tysięcy złotych względem analogicznych europejskich modeli. Decydując się na Daewoo, Hyundaia, Kię czy Ssangyonga, otrzymujemy proste i sprawdzone rozwiązania mechaniczne, często opakowane niezbyt starannie spasowaną blachą i masą taniego plastiku.
Daewoo Lanos
Spośród samochodów dzierżących na masce logo koreańskiej wytwórni, na polskim rynku najpopularniejszy był i wciąż jest Daewoo Lanos. Azjatycki kompakt produkowany był od 1997 do 2008 roku, miedzy innymi w żerańskich zakładach FSO, w trzech wersjach nadwoziowych. Trzy i pięciodrzwiowy hatchback oraz najpopularniejszy w gamie sedan. Co ciekawe, Lanos otrzymał nad wyraz skuteczne zabezpieczenie antykorozyjnie, czyniące zeń auto wytrzymalsze niż konkurencyjna Astra F. Wnętrze wykonane zostało z plastików miernej jakości, podatnych na zarysowania i trzeszczących w czasie jazdy. Niemniej samochód z powodzeniem pochłonie czteroosobową załogę wraz z weekendowym bagażem, oferując przyzwoite warunki. Przez cały okres produkcji nie oferowano diesla, postawiono na wolnossące benzyniaki. Najsłabsze jednostki 1,4 i 1,5 (odpowiednio 75, 86-100 KM) nadają się do typowo miejskiej eksploatacji, zaś 106-konny 1,6 z powodzeniem sprawdzi się również poza nim.
Daewoo Nubira
Następnym wytworem koreańskich inżynierów z Daewoo jest model Nubira, wprowadzony do oferty w miejsce archaicznego Espero, słynącego z niepohamowanej korozji i paliwożernych silników benzynowych. Pierwsza odsłona Nubiry została zaprezentowana w 1997 roku we Frankfurcie, rok później rozpoczęto produkcję w polskim zakładzie. Klienci mieli do wyboru względnie eleganckiego sedana, przestronne kombi, jak i pięciodrzwiowego hatchbacka. Niezależnie od preferowanej wersji nadwoziowej, dostaniemy do dyspozycji funkcjonalne wnętrze mieszczące czwórkę dorosłych. O nikłej jakości tworzyw sztucznych nie warto nawet wspominać. Braki względem renomowanej konkurencji nadrabiają stosunkowo niskie koszty utrzymania, gwarantowane przez prostą budowę. Do napędu Nubiry oddelegowano jedną z trzech jednostek napędowych 1,5, 1,6 oraz 2,0, pochodzącą z flagowej Leganzy (110, 106 i 133 KM). Każda z nich doskonale współpracuje z instalacją gazową, przyciągając kierowców żądnych oszczędności.
Hyundai Atos
Koreańscy producenci od ponad dziesięciu lat zaczynają liczyć się w poważnym świecie motoryzacji, oferując coraz lepsze i staranniej dopracowane konstrukcje. Jedną z ciekawszych w 1997 roku zaprezentował Hyundai. W odpowiedzi na potrzeby kierowców z wielkich aglomeracji, powstał Atos - mieszczuch z segmentu A. Autorski projekt Koreańczyków zakładał zmieszczenie w maksymalnie małym nadwoziu czterech dorosłych, lecz niezbyt wysokich osób - na dodatek praktycznie pozbawionych bagażu. Niestety, korodujące nadwozie jest jednym z większych problemów produkowanego do 2008 roku Atosa (w między czasie przechodził kosmetyczne modernizacje). Początkowo w palecie jednostek napędowych występował tylko litrowy benzyniak o mocy 54 KM, w 2001 roku otrzymał dodatkowe 4 KM, zaś od 2003 roku zastąpiony przez nowy silnik 1,1 59 KM.
Kia Pride
Samochody produkowane niegdyś przez południowokoreańskie fabryki, w przeważającej większości uosabiały stereotyp tandetnej imitacji i ciągłych awarii. Pośród masy leciwych azjatyckich aut, dosyć pozytywnie wyróżnia się Kia Pride. Reprezentant segmentu A wytwarzany od 1987 do 2000 roku, z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ot, kolejne pudełkowate urządzenie do przemieszczania, wręcz stworzone do poruszania się po mieście. Temat wygody jazdy i staranności wykonania wnętrza lepiej przemilczmy, skupiając się od razu na głównej wadzie modelu - korozji. Jeśli interesujący nas egzemplarz nie boryka się ze rdzawym nalotem na progach tudzież nadkolach, wówczas śmiało możemy rozważyć jego zakup. Bez względu na to, czy wybierzemy trzy lub pięciodrzwiowego hatchbacka, sedana bądź kombi, paleta silnikowa pozostaje niezmienna. Bazowy benzyniak 1,1 generuje 52 KM, natomiast topowa jednostka 60-73 KM.
Kia Rio
Poszukując zwartej maszyny do poruszania się głównie w wielkomiejskich warunkach, warto zasięgnąć opinii znajomego specjalisty o Kii Rio pierwszej generacji. Produkowany od 1999 do 2005 roku model, początkowo występował wyłącznie jako kombi lokowane w segmencie B, później do cennika dołączono czterodrzwiowego sedana. Wewnątrz przeważnie nie możemy liczyć niemal na żadne dodatkowe wyposażenie, umilające codzienną eksploatację. Rio pomimo sporych rozmiarów bagażnika, 400-449 litrów, nie zachwyca przestrzenią zwłaszcza na kanapie. Minimalizując koszty eksploatacji, pomińmy 1,5-litrowego diesla CRDI o mocy 110 KM, przejdźmy od razu do wolnossących benzyniaków 1,3, 1,4 i 1,6. Zapewniają one odpowiednio 75-82, 97 i 112 KM, zużywając jednocześnie rozsądne porcje paliwa. Co ciekawe, w przypadku Rio I, korozyjny problem objawia się stosunkowo rzadko.
Kia Shuma
Jeżeli potrzebujemy nieco większej przestrzeni w kabinie i pokonujemy spore odległości z kompletem pasażerów, powinniśmy uważniej przyjrzeć się Kii Shumie. Ten pokaźnie wyglądający kompakt, oparty na przestarzałym projekcie Mazdy, wbrew pozorom nie jest skarbonką bez dna. Pod karoserią dzielnie opierającą się rdzy i zarysowaniom, kryje się przestronny przedział pasażerski mieszczący w komfortowych warunkach cztery osoby wraz z pokaźnym bagażem. W przypadku Shumy, możemy liczyć już na elektrycznie sterowane szyby przednie, a nawet manualną klimatyzację. Podstawowy silnik 1,5 pochodzący właśnie od Mazdy zapewnia 88 KM. Mocniejsza jednostka 1,8 cechuje się mocą o 22 KM większą.
Ssangyong Rexton
Ssangyong to najmniej znana marka pochodząca z Korei, co kilka lat powracająca na polski rynek po kolejnych porażkach. Jednym z modeli oferowanych na Starym Kontynencie od 2001 roku jest Rexton. Podstawą do budowy azjatyckiego SUV?a było podwozie Musso oraz części mechaniczne zaczerpnięte z Mercedesa ML. Standardowo napęd trafia na sztywną tylną oś, w trudnych sytuacjach drogowych, pokrętłem kierowca może dołączyć napęd przednich kół, jak i aktywować reduktor. Początkowo wybór ograniczał się do dwóch silników, 2,9 TD generującego 120 KM, bądź benzynowego 3,2 o mocy 220 KM. Pomimo majestatycznych rozmiarów, Rexton nie zachwyca ani pieczołowitością wykończenia wnętrza zdominowanego przez połacie twardego tworzywa, ani przestronnością. Z przodu rozsiądziemy się wygodnie, obserwując poczynania innych kierowców z góry. Niestety, w drugim rzędzie wysocy pasażerowie narzekać będą na miejsce na nogi, a także wąskie drzwi utrudniające wsiadanie.
Ssangyong Musso
Kupno samochodu o poważnych zdolnościach terenowych w rozsądnej cenie nie jest prostym zadaniem. Wysokie ceny japońskich i europejskich terenówek potrafią odstraszyć niejednego miłośnika off-roadu. Alternatywą jest Ssangyong Musso wytwarzany od 1998 do 2005 roku, jako pełnoprawny samochód terenowy oparty na ramie nośnej. Holowanie ciężkiej przyczepy lub pokonanie błotnistej drogi nie stanowi dla niego wyzwania. Co więcej, poza rdzewiejącym nadwoziem i kabiną pełną tandetnych plastików, Musso może pochwalić się sprawdzoną mechaniką pochodzącą od renomowanych dostawców. Skrzynia biegów, układ napędowy, przedni i tylny most pochodzą z firm produkujących części między innymi dla Jeepa. Złośliwi malkontenci zwykli mówić, że silniki autorstwa Mercedesa wytrzymują dużo więcej niż reszta auta. Benzynowa gama obejmuje jednostki 2,0, 2,3 i 3,2 (odpowiednio 135, 150, 220 KM), pracujące bezawaryjnie w każdych warunkach - niestety, bez instalacji gazowej. Zwolennicy silników wysokoprężnych mogą zdecydować się na silnik
2,3D 77-101 KM, lub 2,9 TD 95-120 KM.
Piotr Mokwiński, moto.wp.pl
tb/