Skoda Yeti Experience 2.0 TDI
None
Oswajamy Yeti
Pojawił się zupełnie nowy gatunek. Nikt nie wie kim lub czym tak naprawdę jest Yeti. Po raz pierwszy widziano go w Transylwanii. Teraz jest również w Polsce. Mówią że dobrze czuje się w lasach i na szutrach, a jego naturalnym środowiskiem jest miasto. Będzie dominować, czy może jest zagrożony wyginięciem?
Oswajamy Yeti
Złośliwcy mówią, że w kształcie nadwozia można dopatrzyć się człekokształtnej małpy, ale tyle w tym prawdy ile w legendzie o Yeti.
Oswajamy Yeti
Jeśli dla kogoś liczy się przede wszystkim logo na masce, Yeti może go nie zadowolić.
Oswajamy Yeti
Wielka stopa świetnie radzi sobie poza ubitym szlakiem, w błocie i na śniegu. Nie zapuszcza się jednak w trudny teren.
Oswajamy Yeti
Jaki jest naprawdę? Aby się przekonać, trzeba wypuścić bestię z klatki.
Oswajamy Yeti
Tak samo dobrze czuje się w mieście i na leśnych drogach bez grama asfaltu.
Oswajamy Yeti
Łatwo go rozpoznać. Rysopis: karoseria w kształcie pudełka z błyszczącymi, dachowymi relingami.
Oswajamy Yeti
Umieszczone pod reflektorami, okrągłe lampy to także znak rozpoznawczy Yeti.
Oswajamy Yeti
Sylwetka Yeti budzi skojarzenia z modelem Roomster. To oczywiście nie jest przypadek.
Oswajamy Yeti
Rozpoznajemy też wiele elementów z Octavii.
Oswajamy Yeti
Pod maską waleczne serce: dwulitrowy diesel w systemie common rail o mocy 140 KM i maksymalnym momencie obrotowym 320 Nm.
Oswajamy Yeti
Największego elementu, wspólnego z Octavią nie dostrzeżemy gołym okiem, a jest to... cała płyta podłogowa, która pochodzi z wersji Scout.
Oswajamy Yeti
Duży skok wielowahaczowego i niezależnego dla czterech kół zawieszenia zapewnia znakomite właściwości jezdne poza asfaltowymi drogami.
Oswajamy Yeti
Na asfalcie też sprawdza się nieźle. Jest dosyć twardo, ale to konieczność w autach z podwyższonym zawieszeniem. Prześwit Yeti to prawie 20 cm.
Oswajamy Yeti
Nowy gatunek rozpoczął rynkową walkę. O dominację czy przetrwanie? Czas pokaże.
Oswajamy Yeti
Wnętrze: elementy wyposażenia znane z innych modeli Skody oraz aut z Grupy Volkswagena. Przednie siedzenia zamontowano wysoko. Dla osób niższego wzrostu oznacza to poprawę widoczności, a wyższym kierowcom nie powinno przeszkadzać, bo nad głową mają mnóstwo przestrzeni.
Oswajamy Yeti
Wnętrze zachęca do rodzinnych podróży. Tylne fotele, podobnie jak w Roomsterze można nie tylko składać ale również przesuwać i wyjmować, a nawet regulować kąt ich pochylenia.
Oswajamy Yeti
W swoim wnętrzu kryje mnóstwo pojemnych schowków, podwójną podłogę bagażnika i szyny z haczykami na których można zawiesić siatki z zakupami. Jeśli jednak ktoś spodziewał się, że Yeti jest pakowny jak hangar, rozczarować go może 405-litrowy bagażnik. W tej klasie to nie jest szał, ale o wiele większy gabarytami i ceną Infiniti FX 50 zmieści tylko 5 litrów bagażu więcej. Na szczęście po złożeniu siedzeń do dyspozycji jest przyzwoite 1760 litrów.
Oswajamy Yeti
Napęd przenoszony na cztery koła z pomocą sześciobiegowej skrzyni i sprzęgła Haldex wystarczy by móc jeździć dynamicznie, poradzić sobie w błocie, śniegu, na autostradzie i w mieście.
Oswajamy Yeti
Jaki jest Yeti? Z całą pewnością waleczny. W żadnym wypadku nie będzie zawalidrogą, a poza asfaltowym szlakiem jest w stanie pokazać swoją wyższość nad zwykłymi osobówkami. To mistrz przetrwania w trudnych warunkach, ale też żaden z niego ekstremista. Po prostu dobrze się prowadzi i daje radę, a przede wszystkim zyskuje przy bliższym poznaniu.