Skoda Octavia

Obraz przerośniętego kompaktu Skody jest bardzo daleki od ekstrawagancji.

Obraz
Źródło zdjęć: © Szymon Jasina

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

10 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

11 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

12 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

13 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

14 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

15 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

16 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

Wybrane dla Ciebie
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto