Skoda Octavia

Obraz przerośniętego kompaktu Skody jest bardzo daleki od ekstrawagancji.

Obraz
Źródło zdjęć: © Szymon Jasina

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

/ 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

10 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

11 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

12 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

13 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

14 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

15 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

16 / 16Nie oszczędzając

Obraz
© Szymon Jasina

Najmocniejsza benzynowa odmiana, która nie jest sportowym RS-em, oferuje 180 KM, a do tego może posiadać napęd na cztery koła i automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię DSG o 6 przełożeniach. Oprócz tego, jak przystało na samochód niemieckiego koncernu, można go skonfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami. Lista jest długa i choć wiele pozycji wiąże się z wydatkiem kilkuset złotych, to łącznie ich cena bez problemu może przekroczyć 30 tys. Tak właśnie było w przypadku testowanego egzemplarza.

Czy to ma sens? W końcu „zwykła” Octavia za ponad 138 tys. zł wydaje się dziwną ekstrawagancją. Jednak można na to spojrzeć inaczej – nie każdemu zależy na prestiżowej marce i tym, aby ich auto rzucało się w oczy. Klasyczne i raczej nudne nadwozie Skody kryje przestronne i bardzo praktyczne wnętrze. Znajdziemy tam nawet więcej miejsca niż w samochodach klasy premium takich jak Audi A4, Mercedes Klasy C czy BMW serii 3 – czyli teoretycznie plasowanych segment wyżej. Co więcej – w przypadku tych marek podobna cena nie zapewni takiego bogatego wyposażenia i mocnego silnika, a to oznacza, że choć otrzymamy odpowiedni znaczek i nieco lepsze materiały, to auto będzie dużo prostsze.

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka