Skoda Citigo Sound

Wyróżnić się Skodą? To możliwe. Na rynek weszło Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Obraz
Źródło zdjęć: © Tomasz Budzik

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

/ 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

10 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

11 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

12 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

13 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

14 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

15 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

16 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

17 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

18 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

19 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

20 / 20Nadaje ton w mieście

Obraz
© Tomasz Budzik

Volkswagenowskie trojaczki przed trzema laty nadały nowy impet samochodom segmentu A. Dzięki bardzo dobrze skalkulowanej cenie podstawowej konfiguracji dwa z nich - Volkswagen up! i Skoda Citigo - odniosły rynkowy sukces. Dobre wyniki sprzedaży zachęciły włodarzy czeskiej marki do zaoferowania wyróżniających się, w pewnym sensie ekskluzywnych odmian malucha. Na rynek weszła więc Skoda Citigo Monte Carlo z akcentami sportowymi, a teraz dołączyło do niej Citigo Sound, które w zamyśle producenta przeznaczone jest dla miłośników muzyki.

Testowana odmiana Citigo z zewnątrz wyróżnia się białymi felgami i umieszczonymi na tylnych szybach, obok środkowego słupka nalepkach. W środku w oczy rzuca się biała deska rozdzielcza. Jak sama nazwa wskazuje, istotą małej Skody w wersji Sound jest jednak system audio. W jego skłąd wchodzi radio Funky z odtwarzaczem płyt CD, sześć głośników - cztery z przodu oraz dwa z tyłu, subwoofera o mocy 300 W oraz dołączanego na szczycie deski rozdzielczej urządzenia sterującego. Ostatni z tych elementów pełni jednocześnie rolę nawigacji.

Najmniejszy model czeskiej marki odniósł godny pozazdroszczenia sukces. U jego podstaw leżała jednak atrakcyjna cena. Tego atutu praktyczna Skoda Citigo Sound jest jednak pozbawiona.

tb/

Wybrane dla Ciebie
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Kierowcy nie zdają sobie sprawy. Policja masowo zatrzymuje prawa jazdy
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Nadchodzi kolejny wzrost cen paliw. Padły konkretne kwoty
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Będą zatrzymywać prawa jazdy. Zaostrzenie przepisów od 30 marca
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Idą zmiany w fotoradarach. Ma być podobnie jak przed laty
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"
Nowy odcinkowy pomiar prędkości. Już działa na "esce"
Myślał, że nie potrzebuje prawa jazdy. 25-latek był zaskoczony
Myślał, że nie potrzebuje prawa jazdy. 25-latek był zaskoczony
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki
Nowe ceny za przejazd autostradą A2. Kierowcy muszą przygotować się na podwyżki