Co więc z resztą? - nie są wyrejestrowane, lecz wycofane z eksploatacji. I tu luka prawna, bowiem prawo nie precyzuje, czym jest pojazd wycofany z eksploatacji. W efekcie tego właściciel wraku, który nie ma już kół, silnika i elementów wnętrza (bo je sprzedał), może powiedzieć, że np. restauruje auto. I urzędnik musi mu uwierzyć na słowo.