6. Nie kupuj akumulatorów na stacji benzynowej
Z zakupem akumulatora nie warto czekać do ostatniej chwili. Ten, zwykle na długo wcześniej, zanim całkowicie odmówi posłuszeństwa, daje nam "sygnały", że powoli jego dni dobiegają końca. Auto ma coraz częstsze problemy z uruchomieniem, a po dłuższym postoju, przed jazdą trzeba podładować akumulator.
Oczywiście nikt nam nie zabroni kupować akumulatora na stacji benzynowej, w hipermarkecie, czy gdziekolwiek indziej, ale jeśli mamy wybór, to podjedźmy najlepiej do sprawdzonego sklepu motoryzacyjnego, do którego pracowników mamy zaufanie i tam kupmy tę ważną część do naszego auta - najlepiej sprowadzoną na zamówienie prosto od producenta.
Dlaczego stacja benzynowa nie jest najlepszym miejscem na takie zakupy? Głównie z dwóch powodów. Pierwszy z nich to wyższa cena produktu - z reguły wszystkie artykuły na stacjach kosztują więcej niż w innych sklepach (dotyczy to nie tylko akumulatorów, żarówek, wycieraczek czy innych części samochodowych, ale także artykułów spożywczych, napojów, kosmetyków). W przypadku wartego 200-300 zł akumulatora przebicie cenowe może czasem wynieść nawet 50 zł.
Drugi powód dotyczy już samej jakości kupowanego artykułu. Choćby nawet dany akumulator pochodził od znanego i cieszącego się dobrą opinią producenta, to jaką mamy gwarancję, że był on odpowiednio przetrzymywany? Akumulator powinno się przechowywać w stanie naładowanym i, jeśli nie jest umieszczony w samochodzie, podładowywać go co kilka tygodni. A jaką mamy pewność, że pracownicy stacji benzynowych, w czasie między tankowaniem paliwa, drukowaniem faktur, przygotowywaniem hod-dogów, sprzedażą batoników, prezerwatyw i środków przeciwbólowych, znajdą jeszcze czas na podładowanie dostępnych do sprzedaży akumulatorów? A ponieważ ich cena przebija ceny w innych punktach, można się spodziewać, że leżą już tam od dłuższego czasu i czekają na nieświadomego klienta.