Samochód dla kibica

Wielu fanów futbolu, będzie podróżować po Polsce i Ukrainie w pogoni za najciekawszymi spotkaniami Euro 2012. Oto samochody, które pomieszczą większą grupę

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/Mirosław Trembecki

/ 11Czym dojechać na Euro 2012?

Obraz
© PAP/Mirosław Trembecki

Jeszcze kilka lat temu niemal każdy Polak co zimę zapadał małyszomanię, która stawiała do góry nogami całą nadwiślańską krainę. W tym roku palma pierwszeństwa wśród wydarzeń sportowych ma jednak należeć do piłki nożnej. Będziemy nie tylko uczestnikami mistrzostw Europy w tej dyscyplinie, ale też jej gospodarzami – wraz z naszymi wschodnimi sąsiadami. Wielu żądnych piłkarskich emocji fanów futbolu, będzie podróżować po krajach organizatorów tej imprezy w pogoni za najciekawszymi spotkaniami. Cierpliwi skorzystają z usług państwowych kolei, ci z grubszym portfelem bez stresu pokonają wyznaczony dystans samolotem. Pozostaje jeszcze grupa zmotoryzowanych kibiców, która, by maksymalnie ograniczyć koszty podróży, wspólnie przemierzać będzie Polskę i bezkresną Ukrainę. Sprawdźmy zatem dziesięć propozycji dla zgranej ekipy.

/ 11VW Multivan

Obraz
© zdjęcie producenta

By komfortowo dostarczyć siedmiu kibiców na odległy stadion, niepotrzebne będą aż dwa kompakty. W roli pojemnej osobówki doskonale sprawdzi się Volkswagen Multivan. Spadkobierca legendarnego „ogórka”, ulubieńca hipisów i innych anarchistycznych społeczności, w typowo osobowej wersji zapewni zaskakująco wygodną podróż. Duże możliwości aranżacji wnętrza pozwolą na przeprowadzenie kameralnej dyskusji podsumowującej ostatni mecz. Cztery oddzielne fotele w pierwszym i drugim rzędzie nie dają powodów do narzekań. W ostatnim rzędzie na trzyosobowej kanapie także miejsca jest pod dostatkiem. Dostęp do tylnych siedzeń umożliwiają dwie pary odsuwanych drzwi.

Kilkusetkilometrową wojaż ułatwi opcjonalna nawigacja czy automatyczna klimatyzacja, odpowiadająca za właściwe przygotowanie atmosfery. Wymagający mogą wyposażyć Multivana w odtwarzacz DVD instalowany pod sufitem. Z punktu widzenia kierowcy, optymalnym wyborem wydaje się topowy diesel generujący 180 KM. Wynik godny uznania, biorąc pod uwagę pojemność skokową – 2.0 wspomagane dwiema turbosprężarkami. 400 Nm przekazywane na nawierzchnię za pośrednictwem standardowej manualnej przekładni w zupełności wystarczy do bezpiecznego wyprzedzania. Ze względu na infrastrukturę drogową współorganizatora warto zainwestować w napęd na cztery koła 4Motion.

Dobrze wyposażony Multivan pochłonie nawet 170 tysięcy złotych.

/ 11Opel Vivaro

Obraz
© zdjęcie producenta

Jeśli propozycja producenta aut dla ludu nie spełnia waszych oczekiwań, w pogotowiu czeka efekt francusko-niemieckiej współpracy. Opel Vivaro, bliźniak Renault Trafica, od kilku lat z powodzeniem służy w niezliczonych firmach jako wielozadaniowy dostawczak. Za to stosunkowo niewiele spotyka się wersji osobowych, które oferują nieco większą przestrzeń dla ośmiu lub sześciu osób. W pierwszym wariancie do dyspozycji pasażerów są dwie trzyosobowe kanapy, jednak dopiero droższa odmiana z sześcioma niezależnymi fotelami zapewni należyty komfort w wielogodzinnej trasie.

Opel, w przeciwieństwie do Volkswagena, nie ukrywa pochodzenia Vivaro. Pod maską znajdziemy dwie jednostki zapewniające 90-115 KM. Co ciekawe, nawet z tak skromnym stadem koni mechanicznych, oplowski busik radzi sobie całkiem dobrze. Wyjątkiem są oczywiście manewry wyprzedzania z kompletem podróżnych na pokładzie. Wówczas nawet 290 Nm momentu obrotowego niewiele zdziała.

Opel Vivaro w mocniejszej odmianie wyceniany jest na 112-169 tysięcy złotych (kompletne wyposażenie).

/ 11Renault Master

Obraz
© zdjęcie producenta

Mówią, że najlepiej kibicuje się w grupie znajomych. Problem w tym, że do typowego vana spakujemy przy odrobinie samozaparcia osiem osób. Jednak w ofercie Renault, widnieje pozycja Master BUS wyposażona w cztery rzędy siedzeń. W pierwszym kierowca wraz z pilotem wycieczki mają do dyspozycji dwa pełnowymiarowe siedziska. W pozostałych rzędach znajdziemy po trzy autobusowe fotele przedzielone korytarzem. Master BUS bez problemu zabierze osiedlową grupę piłkarskich zapaleńców składającą się z szesnastu osób. Niestety, podczas takich stadionowych eskapad życie kierowcy nie będzie należało do łatwych. Mierzący ponad sześć metrów Master potrzebuje dwóch niezwykle cennych miejsc parkingowych. W trasie z kompletem znajomych kibiców musimy pogodzić się z trakcją i dynamiką typowego dostawczaka. 150 KM wytwarzanych przez silnik o pojemności 2.3 l nie pozwala na wiele.

/ 11Nissan Evalia

Obraz
© zdjęcie producenta

Ostatnimi czasy furorę robią wszelkiego rodzaju „napompowane samochody” oparte o kluczowe podzespoły małych miejskich aut. Jednym z nich jest Nissan Evalia. Korzystający z technologii znanej od lat z modelu Note, stanowi ciekawą alternatywę dla europejskich „kombivanów”. Dzięki trzem rzędom siedzeń, zabierze na pokład aż osiem osób, niestety już bez obfitego bagażu. Jednak prawdziwemu kibicowi w zupełności wystarczy ekwipunek spakowany w pośpiechu do podręcznego plecaka. Dwie kanapy nie zapewnią co prawda wygody znanej z Multivana czy Vivaro, jednakże przejechanie kilkuset kilometrów bez większych wygód, by zobaczyć ukochaną drużynę, nie jest czymś niespotykanym.

Nissan do napędu Evalii przewidział dwie sprawdzone, 110-konne jednostki. Podstawową opcją jest benzynowy 1.6 l wyceniany na 77 tysięcy złotych. Dla oszczędnych przewidziano słynącego z umiarkowanego apetytu diesla 1.5 dCI – 86 tysięcy złotych.

/ 11Peugeot Expert

Obraz
© zdjęcie producenta

Wielu kibiców potrzebujących pojemnego środka lokomocji na zbliżające się mistrzostwa nie jest świadoma istnienia ciekawej propozycji spod znaku francuskiego lwa. Peugeot Expert jest owocem trwającej kilka dekad współpracy PSA i Fiata. Włosko-francuski produkt w osobowym wariancie Tepee, z powodzeniem może rywalizować z uznanymi niemieckimi rywalami. Przemyślana aranżacja wnętrza pozwoliła na zmieszczenie trzyosobowej kanapy oraz dwóch oddzielnych foteli w dotychczasowej ładowni. Podobnie jak w Multivanie, fotele można obrócić tworząc mini salę konferencyjną. Dostęp do tylnych miejsc ułatwiają także odsuwane drzwi. Ponadto, Expert w awaryjnej sytuacji może służyć jako kamper dla dwóch osób, wystarczy położyć tylne siedzenia by uzyskać płaską powierzchnię.

Francuzi do napędzania Experta Tepee przewidzieli wyłącznie jednego diesla, za to w dwóch wariantach mocy. Podstawowy 2.0 HDI wytwarza 128 KM, natomiast najmocniejsza opcja 163 KM, co w zupełności wystarczy do sprawnego pokonywania drogowych przeciwności. Podstawową wersję kupimy już za 111 400 zł. By użytkować mocniejszą jednostką w topowej specyfikacji, konieczne będzie wydanie 130 000 zł.

Nieco tańszą alternatywą dla francuskiego lwa będzie bliźniaczy Fiat Scudo.

/ 11Lancia Voyager

Obraz
© zdjęcie producenta

Era potężnych rodzinnych VAN-ów rozpoczęła się za oceanem wraz z wejściem na rynek Chryslera Voyagera. Przednionapędowa konstrukcja z biegiem czasu ewoluowała. Najnowsza generacja podróżnika w Europie zmieniła logo na masce. Obecnie na potężnym grillu widnieje znak włoskiej marki premium - Lancii. Jednak technologia pozostała niezmieniona. Wciąż pod maską siedzi sprawdzony 2.8-litrowy diesel CRD dający 163 KM mocy i sprzęgnięty z klasycznym automatem wprost ze Stanów, bądź benzynowy V6 o pojemności 3.6 litra dysponujący mocą 283 KM.

Lancia Voyager prezentuje typowe amerykańskie wykończenie wnętrza – twardy, choć dosyć solidnie spasowany plastik. Jest też nieodzowny element wyposażenia każdego auta mającego spełnić oczekiwania statystycznego Jankesa - obszerne fotele i ogrom uchwytów na napoje. Kolejnym atutem Lancii jest sześć niezależnych miejsc rozsianych w trzech rzędach. Cenik Voyagera zaczyna się od kwoty 154 tysięcy złotych za odmianę zasilaną etyliną i 167 tysięcy za wersję z napędem wysokoprężnym

/ 11Ford Galaxy

Obraz
© zdjęcie producenta

Warto również rozważyć posiadającą amerykańskie geny propozycję wprost z Europy. Ford Galaxy, największy van w palecie marki z błękitnym owalem, od kilku lat dzielnie walczy o klienta z resztą stawki. W przeciwieństwie do Voyagera, oferuje europejskie nastawy zawieszenia oraz nieporównywalnie lepszą jakość wykonania. W kwestii kalibracji układu jezdnego, inżynierowie Forda wciąż mogą być stawiani za wzór. Niestety, istotną wadą Galaxy jest ilość miejsca w trzecim rzędzie siedzeń, a właściwie jego brak. Jednak po schowaniu awaryjnych fotelików zyskujemy ogromną przestrzeń bagażową, w sam raz na zestaw kibica.

Najrozsądniejszym wyborem spośród bogatej palety jednostek napędowych są rzecz jasna silniki wysokoprężne. W tak ciężkim aucie różnica w spalaniu pomiędzy silnikiem benzynowym i jednostką Diesla jest bardzo duża. Wszystkie pozycje z rodziny TDCI to jednostki skonstruowane wespół z PSA. Podstawowa legitymuje się mocą 115 KM (116 – 130 tysięcy) i w praktyce może nie wystarczać do bezpiecznego wyprzedzania tira. Optymalny 140-konny 2.0 TDCI wyceniany jest na 121 – 143 tysiące złotych, za jego mocniejszą o 23 KM wersję musimy zapłacić 125 – 148 tysięcy złotych. Rozwiązaniem idealnym do sprawnego przemieszczania się pomiędzy stadionowymi miastami, jest topowy diesel 2.2 TDCI generujący 200 KM (144 – 153 tysiące złotych).

/ 11Seat Alhambra

Obraz
© zdjęcie producenta

Hasło reklamowe Seata głosi: „niemiecka technologia hiszpański temperament”. Niestety, w przypadku Alhambry prawdziwa jest tylko pierwsza część tejże sentencji. Flagowy van Seata to pod każdym względem bliźniak Volkswagena Sharana. Jedynie przednia część nadwozia subtelnie różnicuje oba modele. Druga odsłona otrzymała przesuwne tylne drzwi, dzięki którym wejście do auta nawet na zatłoczonym parkingu nie wyrządzi szkód na karoserii. Szczęście w nieszczęściu, ale wraz z niezbyt porywającym designem rodem z Wolfsburga, dostajemy także sprawdzoną technologię. Typowo volkswagenowska jakość i precyzja wykonania połączona z przestronną kabiną, czynią z Alhambry ciekawą alternatywę dla Galaxy. Niestety, podobnie jak Ford, również w Seacie trzeci rząd siedzeń (o ile jest wykupiony), nadaje się wyłącznie dla małych dzieci.

Paletę silnikową otwiera sztandarowy produkt VW – 1.4 TSI o mocy 150 KM (93 500 złotych), jest to jedyny benzyniak w ofercie. O 10 KM mniej zapewnia mający problemy jakościowe na początku produkcji 2.0 TDI (101 – 125 tysięcy złotych). Na szczycie gamy widnieje 170-konna wersja silnika 2.0 TDI współpracująca z dwusprzęgłowym automatem DSG (132 tysiące złotych).

10 / 11Renault Espace

Obraz
© zdjęcie producenta

Europejska historia vanów rozpoczęła się od szalonego pomysłu Renault. Francuzi wypuścili na rynek Espace z karoserią wykonaną z tworzywa sztucznego. Ogromny sukces zachęcił kierownictwo marki do nieustannego rozwijania projektu. W najnowszym wcieleniu otrzymujemy auto wyposażone w siedem oddzielnych foteli. Co więcej, środkowy rząd możemy obrócić, składając jednocześnie środkowe siedzenie i uzyskać w ten sposób idealną przestrzeń do czteroosobowej dyskusji o niestosownym zachowaniu sędziego (bardziej krewcy kibice nazwą go zapewne „kaloszem”).

Espace otrzymał typowo francuskie nastawy zawieszenia - komfort przede wszystkim – mimo to, prowadzeniem nie wprowadza kierowcy w nerwowy nastrój. Pod maską europejskiego pioniera pracować mogą wyłącznie dwie wersje dwulitrowego silnika diesla 2.0 dCI. Słabsza dysponuje mocą 150 KM (127 tysięcy złotych), zaś mocniejsza 175 KM w cenie 133 tysięcy złotych.

11 / 11Audi Q7

Obraz
© zdjęcie producenta

Nie każdemu kibicowi odpowiadać będzie auto o dostawczym rodowodzie jak VW Multivan, Opel Vivaro czy Peugeot Export Teper. Dla bardziej wymagających – i zamożnych - fanatyków piłki nożnej, idealne na polskie i ukraińskie szlaki będzie Audi Q7. Flagowy SUV niemieckiego producenta zarówno w Stanach jak i w Europie sprzedaje się niczym ciepłe bułeczki. Nawet spore rozmiary nie odstraszają nabywców. Q7 oferuje praktycznie wszystko, co może przydać się w codziennej eksploatacji jak i dalekiej eskapadzie. O nawigacji, skórzanej tapicerce czy perfekcyjnym zestawie audio nie wypada wspominać (oczywiście jeśli zaznaczymy odpowiednie opcje).

Najrozsądniejszym silnikiem w katalogu Q7 jest drugi w kolejności motor wysokoprężny. 245 KM i potężny zapas momentu obrotowego czynią z niemieckiego SUV-a całkiem dynamiczną maszynę rozsądnie gospodarującą zawartością zbiornika paliwa. Ceny Audi Q7 3.0 TDI rozpoczynają się od 248 tysięcy złotych, jednak podwojenie tej kwoty nie stanowi większego problemu. Wystarczy zaznaczyć kilka dodatkowych opcji, by przekroczyć barierę 300 tysięcy.

Piotr Mokwiński

tb/

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka