Rodzinne vany do 25 tys. zł

Z technicznego punktu widzenia większość z vanów opiera swą architekturę na doskonale znanych autach klasy kompakt lub średniej, oferując tym samym doskonale znaną specjalistom mechanikę i sprawdzone rozwiązania. Ogromnym atutem wszystkich tego typu pojazdów jest wnętrze, a właściwie przestrzeń i ogromna funkcjonalność, jaką oferują pasażerom. Dodatkowo nie możemy zapomnieć o ustawnych bagażnikach i niezliczonych schowkach w kabinie. 25 tysięcy złotych wystarczy na jedną z wielu ofert z bogatego rynku wtórnego.

1 z 8Rodzinne vany do 25 tys. zł

Obraz
© Materiały prasowe

Z technicznego punktu widzenia większość z vanów opiera swą architekturę na doskonale znanych autach klasy kompakt lub średniej, oferując tym samym doskonale znaną specjalistom mechanikę i sprawdzone rozwiązania. Ogromnym atutem wszystkich tego typu pojazdów jest wnętrze, a właściwie przestrzeń i ogromna funkcjonalność, jaką oferują pasażerom. Dodatkowo nie możemy zapomnieć o ustawnych bagażnikach i niezliczonych schowkach w kabinie. 25 tysięcy złotych wystarczy na jedną z wielu ofert z bogatego rynku wtórnego.

Co ciekawe i zaskakujące, większość uznaje wyższość francuskich producentów wśród aut rodzinnych. Niemniej, także vany produkcji niemieckich wytwórców potrafią doskonale odnaleźć się w roli rodzinnego środka transportu. Wystarczy zwrócić uwagę na Opla Zafirę drugiej generacji. Po ogromnym sukcesie rynkowym pierwszej odsłony opartej na podwoziu Astry II, przyszła pora na naturalną kontynuację. Tym razem kluczowe rozwiązania z jednostkami napędowymi, układem jezdnym i wieloma innymi podzespołami zaczerpnięto z kompaktowej Astry trzeciej generacji. Wnętrze w standardowej konfiguracji mieści pięć osób, w podłodze bagażnika ukryte są dwa dodatkowe awaryjne siedziska. W zależności od specyfikacji w kabinie możemy liczyć na automatyczną klimatyzację, komputer pokładowy, panoramiczne okno dachowe, nawigację, a nawet skórzaną tapicerkę. Pod maską Zafiry II najlepiej sprawdza się dopracowany diesel Fiata 1,9 CDTI, generujący 100, 120 lub 150 KM. Wśród benzynowych jednostek na uwagę zasługuje 1,8, generujący 140 KM.

Piotr Mokwiński

2 z 8Citroen C4 Picasso

Obraz
© Materiały prasowe

Bez wątpienia w świecie rodzinnych konstrukcji palmę pierwszeństwa wiodą nie od dziś producenci znad Sekwany. Projekty autorstwa francuskiej trójcy są nie tylko więcej niż funkcjonalne. Dodatkowo użytkownik może podziwiać odważne formy i niecodzienne rozwiązania. Tak właśnie jest w przypadku Citroena C4 Picasso. Władze francuskiego koncernu po wielkim sukcesie rynkowym Xsary Picasso - znanego głównie z charakterystycznego owalnego nadwozia - postanowiły kontynuować szczęśliwą passę. Na wspólnej płycie podłogowej z Peugeotem 5008 powstał wspomniany C4 Picasso. Produkcja futurystycznego vana trwała od 2006 do 2013 we francuskich fabrykach koncernu PSA. Warto dodać, że Peugeot 5008 i Citroen C4 Picasso, mimo technicznego podobieństwa, miały zupełnie odmienny charakter. C4 otrzymał typowe dla ówczesnych droższych modeli marki kierownicę z nieruchomą centralną częścią. Nie mogło zabraknąć także cyfrowego zestawu wskaźników. W krótkiej odmianie wnętrze mieści pięć osób na niezależnych fotelach. Decydując się na
wersję długą, mamy do dyspozycji dodatkowy, trzeci rząd siedzeń. W przypadku większości Citroenów możemy liczyć na bogate wyposażenie z zakresu komfortu. Jedynym dodatkiem, który nie jest wart uwagi, okazuje się automatyczna skrzynia biegów. Działa niezbyt szybko i co gorsza nie należy do trwałych konstrukcji. Pod maską C4 Picasso najlepiej sprawują się diesle z rodziny HDI. 1,6 lub 2,0 - zużywają niewielkie ilości paliwa, zapewniając przyzwoitą dynamikę.

3 z 8VW Sharan

Obraz
© Materiały prasowe

Jak już wspomnieliśmy, niemieccy producenci nie zajmują pierwszych miejsc w świecie rodzinnych vanów. Klienci doceniają jednak stonowany styl produktów chociażby Volkswagena. Doskonałym tego przykładem jest produkowany niezwykle długo Sharan pierwszej generacji. Przypomnijmy, składany w hiszpańskiej fabryce koncernu VAG model sprzedawany był zarówno jako Volkswagen, Seat, jak i Ford Galaxy. Z kilkoma modernizacjami po drodze Sharan oferowany był aż do 2010. Pod obłą karoserią skryto trzy rzędy niezależnych foteli (2+3+2), gwarantujące komfortową podróż siedmiu pasażerom. Jak przystało na Volkswagena, wnętrze wykonano z materiałów odpornych na zużycie. Po latach użytkowania łuszczą się jedynie przyciski na drzwiach i konsoli centralnej. Niestety, bardzo często trafiają się na rynku wtórnym egzemplarze z ubogim wyposażeniem z zakresu komfortu. Przy odrobinie szczęścia i samozaparcia wyszukamy sztukę w przyzwoitej specyfikacji, obejmującej skórzaną tapicerkę, kolorową nawigację, automatyczną dwustrefową
klimatyzację i rozbudowany systemem audio. Spośród dostępnych jednostek napędowych największym powodzeniem cieszy się pancerny 1,9 TDI. Specjaliści całkowicie odradzają zakup awaryjnych odmian 2,0 TDI.

4 z 8Chrysler Voyager

Obraz
© Materiały prasowe

O ile w Europie prym wiodą od lat producenci z Francji, o tyle za oceanem klasa rodzinnych vanów rozwijała się w zupełnie inny sposób. Zaprezentowany w latach 80. Chrysler Voyager w mgnieniu oka podbił amerykański rynek. Dostępny był pod kilkoma markami, różnił się od siebie wówczas poziomem oferowanego wyposażenia i standardem wykończenia wnętrza. Niemniej jednak dla przeciętnego Europejczyka wnętrze Voyagera produkowanego od 2000 do 2008 roku jest po prostu kiepsko wykonane. Mnóstwo twardego i taniego tworzywa potrafi zniechęcić. Z drugiej jednak strony Chrysler oferuje bogate wyposażenie, ogrom miejsca, a przede wszystkim funkcjonalną kabinę. Wielu kierowców powinna przekonać niezwykle trwała mechanika rodzinnego "amerykanina". O ile dostępne w Europie jednostki wysokoprężne nie zachwycają dynamiką, oszczędnością ani trwałością mechaniczną, o tyle silniki benzynowe nie sprawiają żadnych problemów. Jedynym ich mankamentem jest spore zużycie paliwa. Koszty ograniczymy skutecznie poprzez montaż instalacji
gazowej. Pod maską Voyagera najlepiej sprawdzi się motor 3,3 lub 3,8 V6, o mocy odpowiednio 174 i 218 KM.

5 z 8Peugeot 807

Obraz
© Materiały prasowe

Od ponad dwudziestu lat koncern PSA ściśle współpracuje z włoskim Fiatem przy konstruowaniu oraz produkcji samochodów użytkowych, a także rodzinnych vanów. Po kasowym sukcesie odniesionym przez pierwsze trio włosko-francuskiej współpracy, postanowiono w 2002 wprowadzić na rynek kolejną generację pokaźnych aut dla rodziny. Owocem pracy inżynierów był między innymi Peugeot 807 - bliźniaczy Fiat i Citroen różniły się jedynie logotypem na masce i kierownicy. Wnętrze wykonano z polotem, dbając przy okazji o odpowiedni poziom jakościowy zastosowanych materiałów i montażu. Zegary umieszczono centralnie - w bogatszych odmianach obok nich zainstalowany jest kolorowy ekran nawigacji. Wnętrze 807 zagospodarowano siedmioma niezależnymi fotelami. Każdy możemy regulować indywidualnie, a nawet wymontować z auta w kilka minut. Warto dodać, że nawet podróżując z kompletem pasażerów, mamy do dyspozycji pokaźny bagażnik. W większości egzemplarzy znajdziemy szyberdach, pełną elektrykę i automatyczną klimatyzację. Co ciekawe,
niektóre auta wyposażone są także w elektrycznie otwierane drzwi tylne. Pod maską 807 najlepiej sprawdza się elastyczny silnik diesla zapewniający wystarczającą dynamikę i rozsądnie obchodzący się z zawartością baku. Jednostka 2,0 HDI generuje od 109 do 136 KM.

6 z 8Ford C-Max

Obraz
© Materiały prasowe

Przeszło dekadę temu rynek motoryzacyjny przeżywał prawdziwy szał na samochody o rodzinnym charakterze. W tym czasie niektórzy producenci, z Fordem na czele, próbowali nieco inaczej podejść do tego tematu. Zamiast oferować kolejnego, nudnego lub futurystycznego vana dla ojców rodzin, postanowili stworzyć funkcjonale auto, które da także radość z jazdy. Z wykorzystaniem płyty podłogowej Forda Focusa II powołano do życia model C-Max. Jego produkcja trwała od 2003 do 2010 roku, wówczas pojawiła się jego kolejna odsłona. Wnętrze z łatwością mieściło piątkę pasażerów w dobrych warunkach, zapewniając dodatkowo bogate wyposażenie (oczywiście na rynku trafiają się także egzemplarze ubogo wyposażone). Jednak w zdecydowanej większości przypadków nie można zgłaszać zastrzeżeń. Klimatyzacja, pełna elektryka i komputer pokładowy dostaje się niemal zawsze razem z perfekcyjnym układem jezdnym. Pod maską najlepiej sprawdzają się diesle produkcji francuskich inżynierów z koncernu PSA. Silniki 1,6 i 2,0 TDCI są trwałe i
oszczędne.

7 z 8Honda FR-V

Obraz
© Materiały prasowe

Nie od dziś wiadomo, że niektórzy producenci samochodów z Japonii podążają zupełnie inną drogą niż cały motoryzacyjny świat. Do nich od lat zalicza się Honda, stawiająca niezmiennie na sprawdzone rozwiązania, precyzję oraz trwałość. W 2005 Japończycy postanowili odrobinę udoskonalić pomysł Fiata na nietypowe auto rodzinne. Wzorem "uwielbianego" Fiata Multipli zbudowali rodzinny, sześcioosobowy samochód, wyposażony jedynie w dwa rzędy siedzeń - zarówno z przodu, jak i z tyłu wygospodarowano trzy miejsca. Honda FR-V nie sprzedawała się najlepiej, nic więc dziwnego, że zniknęła z oferty już w 2009. We wnętrzu nietypowego vana znajdziemy typowe dla Hondy twarde, lecz solidnie spasowane plastiki. Do naszej dyspozycji jest także pełna elektryka, automatyczna klimatyzacja oraz komputer pokładowy. Amatorzy jednostek benzynowych mają do wyboru słaby 117-konny wariant 1,7 lub silnik 2,0 o mocy 150 KM. Dla fanów motorów wysokoprężnych przewidziano autorskiego diesla Hondy 2,2 o mocy 140 KM.

8 z 8Renault Scenic II

Obraz
© Materiały prasowe

Na sam koniec naszego zestawienia zwróćmy uwagę na jeden z najpopularniejszych vanów w Europie. Mowa o aucie produkcji Renault. Pierwsza generacja Scenica zbudowana została w oparciu o kompaktowe Megane. Po kilku latach produkcji Francuzi pokusili się o zastosowanie szalonych kształtów i wyższej szkoły ergonomii. Efektem ich pracy był samochód zarówno praktyczny, jak i inny niż wszystkie pozostałe pojazdy dostępne na rynku. Pod rzucającą się w oczy karoserią skrywała się dobrze znana technologia z Megane drugiej generacji. Scenic II dostępny był od 2003 do 2009 roku, w dwóch odmianach długości nadwozia. Standardowa wersja dysponowała pięcioma miejscami siedzącymi, zaś Grand Scenic miał do dyspozycji trzeci rząd siedzeń w bagażniku. We wnętrzu niektórych kierowców zniechęcą tworzywa sztuczne, dające wyraźne oznaki zużycia. Na szczęście niemal wszystkie egzemplarze otrzymały bogate wyposażenie - pełna elektryka, klimatyzacja, komputer pokładowy, cyfrowe wskaźniki, liczne schowki, a nawet panoramiczne okno
dachowe. W kwestii przestrzeni Scenic bije na głowę auta klasy średniej. Pod maską wbrew pozorom najlepiej sprawdzają się silniki benzynowe 1,4 i 1,6, uchodzące za trwałe konstrukcje doskonale nadające się do współpracy z instalacją gazową. Diesle Renault z tamtych lat nie są niestety zbyt udane.

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl

Wybrane dla Ciebie