Pustynna przeprawa blondynki...
None
Pustynna przeprawa blondynki...
Korzystając z pierwszych promieni słońca postanowiłam wybrać się za miasto, by sprawdzić możliwości mojej nowej zabawki...
Pustynna przeprawa blondynki...
Podobno w czerwonym mi do twarzy...
Pustynna przeprawa blondynki...
Ale nie wyglądam gorzej przy atrapie chłodnicy lśniącej chromem...
Pustynna przeprawa blondynki...
Nie kupowałam jednak terenowego Hummera, by beztrosko się przy nim opalać...
Pustynna przeprawa blondynki...
Sprzedawca zapewniał, że maszyna doskonale sprawdza się w terenie. Także w trudnym terenie...
Pustynna przeprawa blondynki...
Co prawda mawiają, że blondynki są naiwne, ja jednak nie wierzyłam dilerowi i postanowiłam samodzielnie sprawdzić potencjał króla bezdroży...
Pustynna przeprawa blondynki...
Myślicie, że życie blondynki jest proste, łatwe i przyjemne?
Pustynna przeprawa blondynki...
Też tak myślałam do czasu, gdy naszła mnie chęć na pustynne wojaże, a niewdzięczny Hummer postanowił zapaść się w piasku...
Pustynna przeprawa blondynki...
W prospekcie reklamowym napisano, że Hummer H3 prawdziwych wertepów się nie boi...
Pustynna przeprawa blondynki...
Postanowiłam sprawdzić, czy nie mnie nie okłamują. W końcu na moje czerwone autko wydałam ciężko zarobione pieniądze...
Pustynna przeprawa blondynki...
Na początku źle nie było. Auto wielkie jak czołg bez trudu prowadziłam jedną ręką...
Pustynna przeprawa blondynki...
Okienka o wielkości wizjerów w czołgu sprawiły, że uwierzyłam, iż nic mnie nie zatrzyma...
Pustynna przeprawa blondynki...
Niestety mina szybko mi zrzedła...
Pustynna przeprawa blondynki...
Po uchyleniu drzwi tylko jedno przeszło mi przez myśl: "Houston, mamy problem..."
Pustynna przeprawa blondynki...
Po wyjściu z wozu sytuacja okazała się jeszcze mniej ciekawa...
Pustynna przeprawa blondynki...
Dealer twierdził, że napędu na wszystkie koła nie powstrzyma byle piasek...
Pustynna przeprawa blondynki...
Kilka sekund z gazem w podłodze, a wysoki Hummer obniżył się niczym wóz amerykańskich raperów...
Pustynna przeprawa blondynki...
Mimo że jestem blondynką, postanowiłam znaleźć sposób na wybrnięcie z opresji...
Pustynna przeprawa blondynki...
Gdy byłam młodsza, przepadałam za zabawiami w piaskownicy...
Pustynna przeprawa blondynki...
Tym razem przyjdzie jednak zmierzyć się z wyjątkowo dużą porcją piasku...
Pustynna przeprawa blondynki...
A może próba wygrzebywania Hummera z piasku nie jest najlepsza...?
Pustynna przeprawa blondynki...
Spróbuję go popchnąć...
Pustynna przeprawa blondynki...
Niestety góra żelastwa okazała się nieczuła na moje wdzięki...
Pustynna przeprawa blondynki...
Przez chwilę liczyłam, że na niebie wreszcie pojawi się śmigłowiec idący z odsieczą. Na próżno...
Pustynna przeprawa blondynki...
Na szczęście w bagażniku woziłam niewielką łopatkę...
Pustynna przeprawa blondynki...
W pocie czoła wygrzebałam jedno koło. Zostały jeszcze trzy...
Pustynna przeprawa blondynki...
Opadałam z sił, więc spróbowałam wygrzebać się z pułapki po odkopaniu tylko jednego z kół. Wóz nie raczył jednak drgnąć...
Pustynna przeprawa blondynki...
Podobno myślenie popłaca. Niestety licząc na łut szczęścia sprawiłam, że uprzednio wykopane koło znów schowało się w piasku...
Pustynna przeprawa blondynki...
Postanowiłam poszukać pomocy. O zakopane auto nie musiałam sie martwić, bo i tak nikt nie byłby w stanie go ukraść...
Pustynna przeprawa blondynki...
Słońce intensywnie operowało, więc zapasy wody błyskawicznie się kurczyły...
Pustynna przeprawa blondynki...
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła sposobu na wyjście z tarapatów. Jakiego? To już moja słodka tajemnica...
Pustynna przeprawa blondynki...
Niestety okazało się, że Hummer nie jest królem bezdroży. Któż by się jednak przejmował, skoro pięknie wyglądam w moim autku...