Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

None

1 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

2 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

3 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

4 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

5 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

6 z 6Polacy na trasie Rainforest Challenge 2007

Obraz

Pierwszego grudnia polski zespół Land Serwis Team rozpoczął w Malezji walkę na jednym z najtrudniejszych rajdów terenowych na świecie - Rainforest Challenge 2007. Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz (Range Rover) oraz małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (Land Rover Defender) zmierzą się nie tylko ze śmietanką off-roaderów, ale i tropikalną dżunglą.

Już na prologu zawodnicy poczuli jak ciężkie będą to zawody. Serię krótkich, ale bardzo trudnych technicznie oesów, pokonywali dwa dni! Polacy z Land Serwis Team pokazali klasę, przejeżdżając miejsca, które zatrzymywały ich rywali. Teraz wjeżdżają na tydzień do dżungli, gdzie będą całkowicie odcięci od świata i będą musieli radzić sobie sami. To, co na nich czeka, najlepiej obrazuje fakt, że jeden z zaplanowanych etapów liczy 15 kilometrów. Na jego pokonanie zawodnicy otrzymają trzy dni! Po drodze zaplanowane są etapy znamiennie nazwane: "Schody do piekieł", "Terminator" czy "Strefa cienia". Niczego jednak nie można być pewnym - gdy spadnie deszcz (a pada codziennie...), walka na trasie może zamienić się w prawdziwe piekło...

Wybrane dla Ciebie