Opel Corsa B 1.0

None

Obraz
Źródło zdjęć: © Piotr Mokwiński

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

/ 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

10 / 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

11 / 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

12 / 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

13 / 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

14 / 14Ile warty jest popularny mieszczuch?

Obraz
© Piotr Mokwiński

Opel Corsa B jest samochodem na stałe wpisanym w krajobraz polskich dróg. Swoją popularność zdobył dzięki przystępnej cenie zakupu jako pojazd nowy, a drugą młodość zawdzięcza wzmożonemu importowi używanych aut, które pierwsze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów pokonały drogami zachodniej Europy. Czym sobie zasłużył na takie względy kierowców?

Niestety użytkownicy Corsy zgodnie narzekają na stan blacharsko-lakierniczy swoich samochodów. Producent potraktował po macoszemu zabezpieczenie nadwozia oraz podwozia przed korozją, przez co trudno znaleźć egzemplarz bez zaprawek, bądź poważniejszych ingerencji blacharza.

Prezentowany Opel oferuje bardzo neutralne wnętrze. Jego obsługa jest intuicyjna, pewnie dlatego, że nie możemy się spodziewać wielu nowinek technologicznych zainstalowanych na pokładzie pojazdu.

Prezentowany samochód wyjechał z salonu w typowo miejskiej konfiguracji. Na pokładzie odnajdujemy tylko niezbędne wyposażenie, a pod maską małolitrażowy silnik, którego trzy cylindry generują moc 54 KM dostępną dopiero, kiedy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Niutonometry w liczbie 82 również nie zachwycają. Budujący jest fakt, że wizyty na stacji paliw nie rujnuje zasobności portfela, ponieważ Corsa zużywa w cyklu miejskim około 7 l/100km.

Wybrane dla Ciebie
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Duże zmiany w prawie jazdy. Szybciej można je stracić i szybciej uzyskać
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Polak był w Iranie tuż przed wybuchem wojny. Mówi, co usłyszał
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Nowy rodzaj świateł. Zobacz, co będzie oznaczał zielony kolor
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Piesza przeszła. Czy można ruszyć? 1500 zł mandatu za błąd
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Za tydzień zmiana przepisów. Polecą prawa jazdy
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Barton Hyper 250: nowy poziom przygody na dwóch kołach
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Nowe znaki od 19 lutego. Kierowcy muszą je znać
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Policja dostanie 600 nowych "suszarek". Wiadomo, co stanie się ze starym sprzętem
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Nowy taryfikator już działa. Tyle punktów dostaniesz za drift i jazdę na tylnym kole
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
Zaostrzone przepisy drogowe zebrały żniwo po kilku godzinach
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
24-letni Polak z życiowym wynikiem. Pokazał niesamowite umiejętności
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami
Wielkie silniki i topowe wersje. Harley-Davidson sypie nowościami