Liczący 518 kilometrów etap z Carlos Paz do San Juan był najdłuższym i jednocześnie najtrudniejszym odcinkiem specjalnym tegorocznego Rajdu Dakar. Morderczy dystans, pułapki nawigacyjne, jazda w 40-stopniowym upale i piekielnie trudna, piaszczysta partia kończąca etap. Bohater dnia, Rafał Sonik przyznał, że ostatnie 60 kilometrów było najbardziej wymagającym fragmentem, jaki w ostatnich latach pojawił się na Dakarze. W takich warunkach nietrudno było o dramaty na trasie.