WP

Obsługa fotoradarów bez zmian. Niektóre urządzenia dalej nie będą oznaczone

Wbrew wcześniejszym informacjom fotoradary mogą nie trafić pod skrzydła policji. Powodem zmiany planów rządu mogło być niezadowolenie mundurowych z ewentualnego objęcia przywilejami pracowników GITD. W efekcie urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle jeszcze długo pozostaną nieoznakowane.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Charakterystyczne żółte skrzynki poprzedzone są odpowiednim znakiem. Kamery na skrzyżowaniach już nie - i raczej długo nie będą
Charakterystyczne żółte skrzynki poprzedzone są odpowiednim znakiem. Kamery na skrzyżowaniach już nie - i raczej długo nie będą (East News, Fot: Piotr Matusewicz)
WP

Ministerstwo Infrastruktury nie prowadzi prac nad projektem ustawy przekazującej policji odpowiedzialność za system fotoradarów. Jak w odpowiedzi na poselską interpelację informuje Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu MI, resort tylko "rozważa możliwość" przekazania zadań mundurowym. Ta kwestia musi być uzgodniona z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Pierwsze głosy o ewentualnych zmianach pojawiły się, gdy Rzecznik Praw Obywatelskich poruszył kwestię mandatów za przejazd na czerwonym świetle. W Polsce znajduje się 20 nieoznakowanych urządzeń, które powinny być poprzedzone odpowiednimi znakami drogowymi. Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło istnienie nieprawidłowości, ale nie uregulowano ich prawnie, twierdząc, że po zmianach odpowiedzialności za fotoradary ta sprawa stanie się nieaktualna. Niestety, zmiany nie nastąpiły, a nieoznakowane kamery dalej rejestrują przejazdy na czerwonym świetle.

Wydział prasowy Minsterstwa Infrastruktury na nasze zapytanie odpowiada - "[Resort - dop. red.] nie prowadzi prac nad wprowadzeniem do porządku prawnego znaków uprzedzających o lokalizacji urządzeń rejestrujących ujawniających przypadki niestosowania się kierujących pojazdami do sygnałów świetlnych".

WP

Dlaczego zarządzanie infrastrukturą miała przejąć Policja? Od dwóch lat gotowy jest projekt likwidacji Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, który wydaje się być zamrożony. Dublowane są instytucje zajmujące się (w teorii) tym samym. Plany przewidywały włączenie Centralnego Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) do struktur Policji, co dałoby większe przywileje obecnym pracownikom ITD.

Tak wyglądają nieoznakowane kamery Fotolia
Podziel się

Na tę instytucję spadają kolejne obowiązki. Inspektorat Transportu Drogowego od listopada przejął pobór opłat na autostradzie A4 i odcinku z Konina do Strykowa autostrady A2. To może spowodować kłopoty z obsługą danych o naruszeniach dostarczanych przez fotoradary. Już wcześniej wydajność była niska. W 2017 roku ITD zweryfikował 973 tys. zestawów danych z fotoradarów, ale wystawił zaledwie 415 tys. mandatów.

Nic więc dziwnego, że również funkcjonariusze policji nie byli zadowoleni z takiego stanu rzeczy.* "Jeśli przejmiemy obowiązki, to razem z ludźmi, którzy się tym zajmowali od lat. Inaczej nie damy rady"* twierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą" jeden z funkcjonariuszy z wydziału ruchu drogowego. Takiego samego zdania był poseł Marek Biernacki. "W mojej opinii policja jest obecnie nadmiernie obciążona zadaniami, przy dającym się zauważyć kryzysie kadrowym" – pisał w interpelacji skierowanej do premiera.

WP

Policja przejęłaby 431 urządzeń na masztach, 29 mobilnych rejestratorów (czyli nieoznakowane pojazdy ITD), 30 systemów odcinkowego pomiaru prędkości i wspomniane 20 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle. Te urządzenia dalej pozostaną nieoznakowane.

Polub WP Moto
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP