• Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki
  • Motocykle bez kategorii A
  • Od zera do motocyklisty
  • Wideo
  • Najnowsze
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie WP Moto:
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
Przejdź na
  • Wiadomości
  • Motocykle elektryczne
  • Przepisy drogowe
  • Akcesoria
  • Testy
  • Poradniki

  • WP Moto
  • Testy
  • Mini Cooper S

Mini Cooper S 

Wskrzeszenie legendy nie należy do łatwych zadań, ale BMW wychodzi to nad wyraz dobrze. Osławione Mini debiutuje właśnie w kilku wersjach i przede wszystkim w tej dającej najwięcej frajdy - S

4 września 2014, 08:10
Udostępnij

1 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

2 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

3 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

4 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

5 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

6 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

7 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

8 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

9 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

10 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

11 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

12 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

13 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

14 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

15 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

16 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

17 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

18 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

19 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

20 z 20Nie mów do mnie mały

Obraz
© WP.PL/Piotr Mokwiński

Z uwagi na niewielkie gabaryty nadwozia, Mini ustępuje praktycznością większości samochodów z segmentu B. Wygląda od nich jednak znacznie lepiej przez szereg dynamicznych akcentów. Chromowane listwy i obwódki ciekawie kontrastują z lakierem, a LED-owe światła do jazdy dziennej czynią zeń rozpoznawalny już z daleka pojazd. W porównaniu z poprzednią generacją, nie wprowadzono rewolucyjnych zmian - bo i po co. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, podwójna, centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego i wydatna lotka na szczycie pokrywy bagażnika sprawiają, że niemiecki zawadiaka prowokuje.

Mini nigdy nie budziło tyle kontrowersji, co obecnie. Oprócz najnowocześniejszych technologii rodem z BMW, naszpikowano je LED-owym efekciarstwem, które niestety nie każdemu przypadnie do gustu. Każdy detal karoserii jak i wnętrza ma za zadanie przykuwać uwagę innych uczestników ruchu i robi to bardzo skutecznie przy sporym udziale przyjemnie brzmiącego układu wydechowego. Jest przestronniejszy od poprzednika, ale optycznie na to niewiele wskazuje. Cena pozostała również wysoka. 100 tysięcy należy zapłacić za bazową odmianę z literką S. Egzemplarz ze zdjęć wymaga dopłaty kolejnych 65 tysięcy. Tym samym, nowy Cooper nie jest autem dla każdego. To dobra oferta dla indywidualisty, ceniącego poza wyglądem, bardzo dobre właściwości trakcyjne i ogromną radość z jazdy.

testMininoweMini Cooper S
Wybrane dla Ciebie
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Jest w autach od lat 60. Kierowcy mówią, że to najlepsza funkcja
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Kontrola w Lesznie ujawniła zakazy. 39-latek usłyszał wyrok
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Znaki przy odcinkowym pomiarze prędkości do zmiany? Senator prosi, resort bierze pod uwagę
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Pierwszy Ram 1500 Rumble Bee SRT idzie pod młotek. Interesujący gratis
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
Śmiertelny wypadek na S8 pod Czerniewicami. Dwóch mężczyzn nie żyje
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
BMW stawia na dotyk i głos. Młodsi kierowcy podobno tego chcą
Automatyczny nadzór na drogach pod lupą Polaków. 61 proc. jest "za"
Automatyczny nadzór na drogach pod lupą Polaków. 61 proc. jest "za"
BMW Serii 8 bez bezpośredniego następcy. Powody są oczywiste
BMW Serii 8 bez bezpośredniego następcy. Powody są oczywiste
10 lat produkcji w Polsce i ceny od 140 tys. zł netto
10 lat produkcji w Polsce i ceny od 140 tys. zł netto
Nowy SUV Forda na bazie Geely GEA. Produkcja w Walencji od 2029
Nowy SUV Forda na bazie Geely GEA. Produkcja w Walencji od 2029
Kiedy można włączyć światła przeciwmgielne? Częsty błąd kierowców
Kiedy można włączyć światła przeciwmgielne? Częsty błąd kierowców
Będą nowe kary dla kierowców. Nawet 7,5 tys. zł za zdjęcie z fotoradaru
Będą nowe kary dla kierowców. Nawet 7,5 tys. zł za zdjęcie z fotoradaru

Samochody A-D
  • Audi
  • Bentley
  • BMW
  • Chevrolet
  • Citroen
  • Dacia
Samochody F-M
  • Ferrari
  • Fiat
  • Ford
  • Honda
  • Mazda
  • Mercedes-Benz
Samochody N-S
  • Nissan
  • Opel
  • Peugeot
  • Porsche
  • Renault
  • Seat
Samochody S-V
  • Škoda
  • Subaru
  • Tesla
  • Toyota
  • Volkswagen
  • Volvo
Poradniki
  • Jak wymienić akumulator
  • Jak zamontować fotelik
  • Jak sprawdzić przebieg
  • Jak wymienić świece
  • Jak ustawić światła
  • Jak wymienić płyn hamulcowy
Używane
  • VW Passat B5 - awarie i problemy
  • VW Golf V - awarie i problemy
  • Mazda 6 - awarie i problemy
  • Opel Astra H - awarie i problemy
  • Mazda 3 - awarie i problemy
  • Opel Vectra C - awarie i problemy
Porady
  • Dwumasowe koło zamachowe
  • Działanie abs
  • Co to jest adblue
  • Co to jest numer vin
  • Usterki instalacji lpg
  • Działanie esp
Używane samochody
  • Toyota Auris - awarie i problemy
  • Seat Ibiza IV - awarie i problemy
  • Dacia Logan - awarie i problemy
  • Audi A3 - awarie i problemy
  • Toyota Avensis - awarie i problemy
  • Audi A5 - awarie i problemy
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Motoryzacja
  • Kobieta
  • Gwiazdy
  • Zdrowie
  • Teleshow
  • Praca
  • Pogoda
  • Żużel
  • Wynagrodzenia
Inne nasze serwisy
  • Dom
  • Książki
  • Kuchnia
  • Horoskop
  • Turystyka
  • Kafeteria
  • Dobreprogramy
  • Komórkomania
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Wawalove
  • WP Wrocław
  • Fitness
  • O2
  • Vibez
  • Rozrywka o2
Polecane
  • Wszystkie artykuły
  • Koronawirus
  • Koronawirus - wiadomości
  • Grillowanie
  • Koronawirus w Polsce
  • Sprawdzenie vin
  • Wiadomości pogodowe
  • Pogoda w miastach
  • Gry online
  • Centrala gier
  • Dania na grilla
  • Taryfikator mandatów 2022
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Szczecin
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Praca w miastach
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne stanowiska pracy
    © WP Moto
  • · Regulamin
  • · Reklama
  • · O nas
  • · Zgłoś temat
  • · Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.