Trwa ładowanie...
de07kpr

Małysz startuje w Katarze

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Małysz startuje w Katarze
(Materiały prasowe)
de07kpr

Adam Małysz i Rafał Marton startują w Sealine Cross Country Rally. Po pierwszym etapie znajdują się na 9. pozycji.

- To specyficzny rajd. Katar ma małą powierzchnię, a codziennie czeka nas 300-400 kilometrów oesowych, co oznacza trudne nawigowanie. Organizatorzy musieli wytyczyć trasę w państwie 30-krotnie mniejszym od Polski, czyli oesy prowadzą po tych samych fragmentach skalistej pustyni. Czeka nas mnóstwo zakrętów, wzajemnie krzyżujących się dróg i tysiące zagubionych szlaków. O tego wszędzie pełno starych i nowych śladów. Trasa jednego dnia biegnie w lewo, żeby dwa dni później, na tych samych rozstajach, odchodzić np. w prawo. Nie da się jechać na pamięć i naprawdę łatwo się w tych warunkach pogubić – powiedział kierowca Orlen Team.

* ILE WART JEST TWÓJ SAMOCHÓD? MOŻESZ SIĘ ŁATWO PRZEKONAĆ *
Ściganie jest bardzo specyficzne, bo wydm jest mniej, ale na skałach łatwo o uszkodzenie opon, choć jeździ się po nich całkiem przyjemnie. Ciekaw jestem jak w rajdzie spisze się nasze Mini. Jesteśmy po pierwszym starcie w Abu Dhabi, ale tam było mnóstwo piasku. W Katarze da się pojechać szybko, ale równie prędko można skończyć tę imprezę przed czasem. Obiecuję kibicom, że bardzo uważnie będziemy przyglądać się drodze – dodał Małysz. Startował on już w Katarze przed rokiem. Przez długi czas rywalizował na drugiej pozycji i był faworytem do podium, ale ostatecznie ukończył rajd tuż za „pudłem”.

(fot. Materiały prasowe)

W pierwszym etapie samochód Polaków jechał bez zarzutów. - Po pierwszym punkcie kontroli przejazdu zgubiliśmy jednak drogę i trochę błądziliśmy. To kosztowało nas stratę czasu. Przekonałem się o tym, gdy już wjechaliśmy na właściwy ślad i zobaczyliśmy pył unoszący się nad drogą. Myślałem, że to samochody a tymczasem kurzyły... motocykle. Dopiero 15 km przed metą dogoniliśmy auto Mirka Zapletala. Wyprzedziliśmy go, ale strata i tak była już spora. Im więcej kilometrów już przejechanych, tym będzie więcej śladów i tym łatwiej pogubić drogę. Musimy utrzymać maksymalną koncentrację do samego końca – zaznaczył Małysz.

Źródło: Orlen Team

ll/moto.wp.pl

de07kpr

Podziel się opinią

Share

de07kpr

de07kpr