Miłośnicy motoryzacji cenią zapach spalonej benzyny. Oczywiście o ile nie jest on wyczuwalny tam, gdzie nie powinno go być - czyli w kabinie pasażerskiej, a ponadto gdy nie jest zbyt intensywny. Ot, jeden wdech z odległości dwóch lub trzech metrów na pewno nie należy do szczególnych przykrości. Większe stężenie spalin jest oczywiście śmiertelnie niebezpieczne i z tego powodu nigdy nie uruchamiamy auta w zamkniętym garażu. Kot, który jest bohaterem tego filmu, ma jednak do tego tematu znacznie bardziej liberalne podejście. Ruchy wydechowej działającego samochodu używa jak maszyny do inhalacji.