Hyundai Veloster 1.6 Style

None

1 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

2 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

3 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

4 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

5 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

6 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

7 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

8 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

9 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

10 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

11 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

12 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

13 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

14 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

15 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

16 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

17 z 17Dziwoląg z Dalekiego Wschodu

Obraz
© Piotr Mokwiński

Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.

Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.

Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.

Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.

Wybrane dla Ciebie