wp

Hyundai i30 N (2017) - premiera sportowego koreańczyka

Hyundai z godną podziwu konsekwencją dąży do zdobycia jak największej części rynku, poszerzając gamę swoich modeli o takie, których nigdy wcześniej nie oferował. Wchodzi w segmenty oraz pomiędzy segmenty, by zyskać coraz szerszą rzeszę klienteli. W Niemczech, gdzie projektuje samochody, zaprezentowano pierwszą, naprawdę sportową wersję kompaktowego Hyundaia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Hyundai i30 N (2017) - premiera sportowego koreańczyka
(WP.PL, Fot: Marcin Łobodziński)

Producent z Korei Południowej długo zapowiadał swój dział samochodów o wysokich osiągach nazwany dość tajemniczo N. Prezentowano naprawdę interesujące koncepty, a w międzyczasie sukcesywnie marka wchodziła w motorsport. Program rajdowy WRC rozwinęła o przygotowanie samochodu R5, a obecnie trwają przygotowania do startu w wyścigowej, bardzo interesującej serii TCR. Dzięki udziale w sporcie motorowym, inżynierowie wewnątrz firmy mogą czerpać nie tylko doświadczenie i wiedzę, ale także inspirację.

To właśnie motorsport zainspirował Hyundaia do stworzenia działu N. Litera oznacza m.in. miejscowość Namyang gdzie został stworzony model i30 N, ale także Nürburgring, gdzie intensywnie nad nim pracowano. Na tym torze jest nawet sekcja zakrętów i łuków przy Karussell i Klosteral pomiędzy 13 a 14 kilometrem, które tworzą literę N.

wp
WP.PL
Podziel się

Nie wchodząc w szczegóły, jest to tradycyjny, kompaktowy hot hatch, choć osobiście wolę określenie GTI. Samochód sportowy i użyteczny na co dzień, kompromis pomiędzy szybką jazdą a komfortowym użytkowaniem.

Hyundai i30 N nie jest samochodem ekstremalnym, można by nawet rzec, że wręcz przeciwnie, dzięki czemu jest prawdziwym GTI. Producent nie gonił za jak najwyższą mocą, ale za znalezieniem optimum pomiędzy jazdą sportową a codzienną. To dlatego mi osobiście wydaje się ciekawszy niż kolejny brutal o mocy bliskiej 400 KM, z napędem na cztery koła, w cenie samochodu sportowego.

WP.PL
Podziel się
wp

Odnośnie osiągów, to są mimo wszystko interesujące. Z 2-litrowego silnika T-GDI wyciśnięto 275 KM i 353 Nm. To parametry samochodu z pakietem Performance, natomiast standardowa moc to 250 KM. W takiej specyfikacji auto ma przyspieszać do 100 km/h w czasie 6,4 s, natomiast w mocniejszej odmianie 6,1 s. Samochód standardowo waży minimalnie 1400 kg, natomiast z pakietem 1429 kg.

Technicznie nie można mu wiele zarzucić. Ma tzw. elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy, adaptacyjne zawieszenie, pięć trybów jazdy z możliwością indywidualnej konfiguracji, sportowe ogumienie o dużym rozmiarze, a nawet stoper do pomiaru czasów okrążeń.

WP.PL
Podziel się

Nie zabrakło także specjalnie przygotowanego pod kątem brzmienia układu wydechowego, który ma klapy do wyciszania, a po otwarciu klapy bagażnika odkrywamy rozpórkę górnych mocowań tylnego zawieszenia. Co niezwykle ważne – jest możliwość całkowitego wyłączenia systemu przeciwpoślizgowego ESC. Prawdziwym entuzjastom obcowania z takimi samochodami, a sam do nich należę, na pewno przypadnie do gustu manualna skrzynia biegów.

wp

Są także dwa interesujące smaczki. System Launch Control, który podczas szybkiego, kontrolowanego startu redukuje moment znoszący w układzie kierowniczym. Już samo zastosowanie tego systemu w samochodzie z manualną skrzynią biegów jest godne pochwały. Drugi to elektroniczne dopasowanie obrotów do przełożenia. Podczas redukcji elektronika sama zastosuje tzw. międzygaz, aby włączenie niższego biegu było bardziej płynne. Co również zasługuje na pochwałę, system ten można wyłączyć.

WP.PL
Podziel się

Z wyglądu jest dość niepozorny – ot zwykły i30 ze sportowymi dodatkami. O to chodzi w prawdziwym GTI. Żadnej przesady. Interesująco wygląda spojler z trójkątnym światłem stop. Wnętrze oczywiście zmieniono, ale też dość subtelnie. Fotele mają dobre podparcie boczne oraz przedłużane siedzisko, dzięki czemu większą powierzchnią ciała można czuć samochód.

Moja opinia

wp

Przed premierą trudno się było spodziewać, co tak naprawdę pokaże Hyundai. Już nieco wcześniej dowiedziałem się od inżyniera marki, że na pewno nie będzie to radykalny projekt. Nie było do końca wiadomo, jakie będzie miał osiągi i rozwiązania techniczne. Dlatego też nie nastawiałem się na nic konkretnego.

Po premierze i poznaniu wszystkich faktów na temat auta, Hyundai strzelił prosto w mój gust. To jest to, co najbardziej lubię w szybkich kompaktach – samochód idealny na co dzień, dający sportowe wrażenia z jazdy w każdej chwili. Mający nieprzesadzone osiągi silnika, które można wykorzystać i cieszyć się tym, że naprawdę jedzie się szybko, a nie być przerażonym, że możliwości samochodu przekraczają te kierującego. Mówiąc wprost – Hyundai i30 N jest prawdopodobnie kwintesencją hot hatcha, prawdziwego GTI, który narodził się jako coś uniwersalnego, a nie jako hatchback udający sportowy samochód. Piszę prawdopodobnie, bo na razie mogliśmy tylko przyglądać się autu. Wierzę jednak, że w teście nie będę zawiedziony.

Polub WP Moto
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.