– To jest jak piękny sen. Przyjechałem do Ameryki, by wziąć udział w wyścigach na torach, których wcześniej nie znałem, i oba wygrałem – cieszył się po opuszczeniu podium Hamilton, który tydzień wcześniej wygrał także wyścig o GP Kanady w Montrealu.
W klasyfikacji generalnej rewelacyjny Anglik, który stanął na podium już w swoim siódmym kolejnym starcie, ma 10 punktów przewagi nad Fernando Alonso. Broniący tytułu mistrzowskiego Hiszpan, kolega Hamiltona z zespołu McLarena, zajął wczoraj drugie miejsce.