Driftingowy trening w Gdańsku

None

1 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

2 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

3 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

4 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

5 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

6 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

7 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

8 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

9 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

10 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

11 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

12 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

13 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

14 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

15 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

16 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

17 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

18 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

19 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

20 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

21 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

22 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

23 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

24 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

25 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

26 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

27 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

28 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

29 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

30 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

31 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

32 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

33 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

34 z 34Driftingowy trening w Gdańsku

Obraz

(fot. Maciej Kurczalski, Łukasz Szewczyk) Drifting zrodził się w Japonii. Tamtejsi kierowcy odkryli, że samochody z napędem na tylną oś doskonale nadają się do pokonywania górskich serpentyn kontrolowanymi poślizgami. Niedługo później mania jeżdżenia bokami objęła całą Japonię, a później zawitała do USA. Obecnie drifting zdobywa coraz większą popularność w Polsce, gdyż jest jedną z najtańszych dyscyplin sportu motorowego. Na początek wystarczy auto z mocnym silnikiem, tylnym napędem i zaspawanym dyferencjałem. W trakcie treningu zorganizowanego w Gdańsku pomorscy drifterzy nie oszczędzali swych maszyn. Nie obyło się bez dymu, iskier z konających opon, a nawet mniejszych usterek. Szczególną atrakcją był – jedyny w kraju i jeden z niewielu w Europie Nissan Skyline z kierownicą po lewej stronie.

Wybrane dla Ciebie
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
Kolumny wojska na drogach. Gdzie pojadą i jak je wyprzedzać
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
A2 Warszawa-Łódź z dodatkowym pasem. GDDKiA podała termin
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Droga nad morze z nowym sprzętem. Niebawem posypią się mandaty
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
Rewolucja w punktach karnych, piraci zostaną szybko wyeliminowani. Znamy datę
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
14-latek jechał skuterem na jednym kole. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Polacy się rzucili. Nowy przepis o prawie jazdy
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Nowe przepisy działają. Policja przyłapała 1,2 tys. kierowców
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Maksymalne ceny paliw nie dla wszystkich
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Nowe powody zatrzymania "prawka" - na mandacie się teraz nie kończy
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Ministerstwo planuje rewolucję w prawie jazdy. Zniknie plac
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna poniżej 6 zł/l? Rząd ma plan na tanie paliwo. Inny niż Niemcy
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie
Benzyna 95 czy 98? Sprawdziliśmy, czy liczba oktanowa wpływa na spalanie