Bugatti Galiber

None

1 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

2 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

3 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

4 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

5 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

6 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

7 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

8 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

9 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

10 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

11 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

12 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

13 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

14 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

15 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

16 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

17 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

18 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

19 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

20 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

21 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

22 z 22Największy i najdroższy VW?

Obraz
© zdjęcie producenta

Oficjalnie, czterodrzwiowe Bugatti wciąż czeka na „zielone światło” oznaczające pozwolenie na rozpoczęcie produkcji seryjnej. Nieoficjalne, szefowie koncernu już podpisali stosowne dokumenty, na mocy których auto niedługo pojawi się w salonach sprzedaży.

Najnowsze zdjęcia ukazują model 16C Galibier wykończony czarnym lakierem, z którym doskonale kontrastuje ekskluzywne, jasnobrązowe wnętrze.

Pod maską produkcyjnej wersji znajdzie się 8-litrowy, 16-cylindrowy silnik zapożyczony ze sportowego Veyrona. Nie będzie on jednak tak wysilony, jak u "starszego brata", gdyż miejsce czterech turbosprężarek zajmą dwie. Co więcej, jednostka zostanie przystosowana do spalania biopaliwa.

Bugatti 16C Galibier otrzyma także napęd na cztery koła, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz nowe zawieszenie.

Auto ma trafić do salonów samochodowych za trzy lata. Nieoficjalnie mówi się, że cena wersji podstawowej będzie sięgać około miliona euro.

Źródło: Moto Target

Wybrane dla Ciebie