BMW 116d Efficient Dynamics

None

1 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

2 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

3 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

4 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

5 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

6 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

7 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

8 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

9 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

10 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

11 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

12 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

13 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

14 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

15 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

16 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

17 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

18 z 18Lifting z trzema cylindrami w tle

Obraz
© Piotr Mokwiński

BMW nie wprowadziło radykalnych zmian w swoim najmniejszym modelu, ale przy okazji liftingu wyraźnie odmłodziło sylwetkę i mocno namieszało w palecie jednostek napędowych. Wzorem nowej generacji Mini, pod maską serii 1 pojawiły się trzycylindrowe silniki zasilane benzyną, jak i olejem napędowym. W teorii zapewniają przyzwoite osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo, zwłaszcza w wersji EfficientDynamics.

Modernizacja nie wpłynęła na gabaryty. Druga generacja jedynki wciąż ma 433 centymetry długości, 177 szerokości i 142 wysokości. Zwarte, dwubryłowe nadwozie otrzymało jednak szereg dodatków, niedostępnych wcześniej. Najbardziej efektownie przedstawiają się opcjonalne, w pełni LED-owe światła z charakterystycznymi ringami do jazdy dziennej. Front auta zyskał na agresywności, a z tyłu wkomponowano delikatnie zmodyfikowane czerwone klosze. Odmianę EfficientDynamics cechują też pełne, aluminiowe obręcze poprawiające aerodynamikę i opony o zmniejszonym oporze toczenia. Całość w połączeniu z białym lakierem przedstawia się stosunkowo atrakcyjnie.

Wybrane dla Ciebie