Samochodowy armagedon
Na liście startowej znalazło się ponad 50 kierowców, którzy zostali podzieleni na 3 grupy, z których każda startowała w trzech 15-minutowych biegach. Celem było pokonanie największej ilości okrążeń wymagającego terenowego toru. Pierwszego dnia teren Kolibki Adventure Parku na granicy Gdyni z Sopotem zamienił się w wielki warsztat, do którego zjeżdżały na lawetach kolejne wraki. Całą sobotę zawodnicy razem z rodzinami i przyjaciółmi dokonywali niezbędnych napraw oraz stylizacji pojazdów. Fantazja uczestników nie zna granic. Wśród wystrojonych samochodów pojawiła się m.in. uciekająca panna młoda, pizzeria, majtkowóz, latający dywan i szeryf.