Trwa ładowanie...
d1dr550

VW Amarok 2.0 Bi-TDI Ultimate: pickup na co dzień

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
VW Amarok 2.0 Bi-TDI Ultimate: pickup na co dzień
(Piotr Mokwiński)
d1dr550

Jeszcze dekadę temu były to auta na wskroś użytkowe. Klient staje się jednak coraz bardziej wymagający, więc i pickupy przechodzą metamorfozę. Amarok w bogatej specyfikacji Ultimate łączy w sobie zalety auta osobowego i SUV-a. Ma 180 KM, skuteczny napęd na cztery koła i prześwit umożliwiający swobodną jazdę w wymagającym terenie.

Ulgi podatkowe sprawiły, że 5 lat temu rynek pickupów mocno zyskał na wartości. Dziś kupują je ludzie potrzebujący uniwersalnego pojazdu mogącego sprostać eksploatacji nie tylko na asfalcie, lecz również w trudnym terenie. Amarok weźmie na pokład 800 kilogramów ładunku, a dzięki niezłej zwrotności, 518-centymetrowym nadwoziem da się sprawnie manewrować w mieście. Wersję Ultimate wzbogacono o biksenonowe reflektory z LED-ami do jazdy dziennej, szereg srebrnych elementów, a także chromowane rury nad przestrzenią bagażową i przy progach. Całości dopełniają 19-calowe polerowane obręcze aluminiowe z oponami w rozmiarze 255/55.

Wnętrze prezentuje jakość zbliżoną do samochodów kompaktowych sprzed pięciu lat. Solidnie spasowane tworzywa wyglądają atrakcyjnie choć widać, że to jeden ze starszych modeli Volkswagena obecnych na rynku. Spora część plastików jest twarda w dotyku, ale taki już urok pickupów. Niemniej, nie można za to narzekać na ergonomię. Dostęp do udogodnień pokładowych nie nastręcza trudności. Większości przełączników przypisano jedną funkcję, przez co kierowca nie musi odrywać uwagi drogi szukając pożądanego przycisku.

Na wielofunkcyjnej kierownicy umieszczono sterowanie radiem i komputerem pokładowym, natomiast konsolę centralną wzbogaciła opcjonalna nawigacja z dotykowym ekranem. Jego rozdzielczość nie dorównuje systemowi stosowanemu chociażby w Golfie 7 generacji, ale przy okazji liftingu pod koniec 2016 roku możemy spodziewać się usprawnień. Nie zachwyca również jakość dźwięku płynącego z radioodbiornika i wielkość samego ekranu. Na pokładzie jest natomiast dwustrefowa klimatyzacja automatyczna i podgrzewane fotele z dwustopniową regulacją. Przydałoby się jeszcze ogrzewane koło kierownicy, ale nie znajdziemy go nawet na liście opcji.

d1dr550

Miejsca z przodu jest sporo. Przyzwoicie wyprofilowane fotele zapewniają odpowiedni poziom komfortu podczas długich tras, ale brakuje im nieco lepszego podparcia bocznego. Zdecydowanie gorzej jest z tyłu, gdzie kanapę ustawiono zbyt pionowo. Dwie osoby mają za to dość centymetrów przed kolanami, nad głowami i na wysokości barków. Tapicerka łącząca w sobie alcantarę i skórą dodaje elegancji i odcina Amaroka od rodowodu woła roboczego. Przestrzeń ładunkową wzbogacono o cztery stalowe uchwyty i odporne na uszkodzenia tworzywa. Dodatkowy jego atut stanowi łatwość mycia.

Osłony przeciwszronowe już od 16,99 zł. Sprawdź! >>

 (fot. Piotr Mokwiński)

Dwulitrowy, podwójnie doładowany diesel to najmocniejsza jednostka, jaką spotkamy w palecie Amaroka. Generuje 180 koni mechanicznych i 400 Nm uzyskiwanych w przedziale 1250-2250 obr./min. Wysokoprężny motor sprzężono z 8-stopniowym automatem i nieźle wyciszono, choć podczas rozruchu w mroźne dni do uszu podróżujących dociera głośny klekot. Sytuacja ulega poprawie po osiągnięciu przez silnik optymalnej temperatury roboczej. Podwójnie doładowane TDI pozwala rozpędzić ponad 2,1-tonowe auto w 11 sekund do setki i zatrzymać wskazówkę prędkościomierza na wartości blisko 180 km/h. Nie brak mu elastyczności i umiarkowanego zapotrzebowania na paliwo. W mieście niemiecki pickup zużyje około 11 l na 100 km, zaś w trasie 9.

d1dr550

Użytkowy Volkswagen może też pochwalić się niezłymi właściwościami terenowymi. Potrafi brodzić w wodzie o głębokości 50 cm, podjeżdżać z pełnym obciążeniem pod wzniesienia o nachyleniu 45 stopni, a jego kąt rampowy, natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 23, 28 i 23,6 stopnia. Napędem na cztery koła steruje komputer. Pierwszy bieg pełni funkcję reduktora, a ostatni nadbiegu obniżającego zużycie paliwa na drogach szybkiego ruchu. System 4x4 można zblokować (blokada tylnego mechanizmu różnicowego) i śmiało zapuszczać się w nieznane.

 (fot. Piotr Mokwiński)

Amarok dobrze czuje się na nieutwardzonych szlakach. Niestraszne mu błoto, śnieg, czy głębokie koleiny. Zawieszenie oparte na resorach piórowych z tyłu i podwójnych wahaczach poprzecznych z przodu, miękko amortyzuje wszelkie nierówności, zapewniając bardzo przyzwoity komfort. W mieście może przeszkadzać spory promień skrętu i niezbyt precyzyjny układ kierowniczy, znacznie jednak lepszy niż w Mitsubishi L200.

Amarok w specyfikacji Ultimate należy do najdroższych przedstawicieli segmentu. Za bazowy wariant z podwójną kabiną trzeba zapłacić blisko 163 tysiące złotych brutto. Wysoką cenę wynagradza jednak bogate wyposażenie standardowe obejmujące wspomniany wcześniej pakiet zewnętrzny, tapicerkę z alcantary, podstawowy system nawigacyjny RNS 315, a także chromowane orurowanie. Dopłaty wymaga jedynie 180-konny diesel (140-konne TDI w standardzie) i biksenonowe reflektory z diodami do jazdy dziennej. Powyższy zestaw nieźle sprawdzi się jako samochód dowożący dzieci do szkoły, a także w charakterze typowego woła roboczego zdolnego pokonywać obszary zarezerwowane dla aut terenowych.

d1dr550

Piotr Mokwiński, moto.wp.pl

Osłony przeciwszronowe już od 16,99 zł. Sprawdź! >>

" VW Amarok 2.0 Bi-TDI Ultimate" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "R4, turbodiesel"
Pojemność silnika cm3 "1 968"
Moc KM / przy obr./min "180 / 4 000"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "400 / 1 250 – 2 250"
Skrzynia biegów "automatyczna, 8-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "178"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "11,2"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "9,2 / 7,3 / 8"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "11,6 / 8,8/ 10,2"
Pojemność bagażnika min./max. / l null
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "5 181 / 1 954 / 1 834"
Cena wersji podstawowej w zł "162 360"
Cena testowanego modelu w zł "185 400"
Plusy null
Minusy null
d1dr550

Podziel się opinią

Share

d1dr550

d1dr550