Toyota Avensis Touring Sports 2.0 D-4D: nie tylko dla flot

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Toyota Avensis Touring Sports 2.0 D-4D: nie tylko dla flot
(Piotr Mokwiński)

Avensis po liftingu zyskał nowe oblicze i znów może z powodzeniem walczyć o klienta w segmencie D. Wersja kombi wyróżnia się przestronną kabiną i potężnym bagażnikiem. Zestaw uzupełnia wysokoprężny motor zapożyczony z magazynów BMW, lepsze materiały wykończeniowe, nowe multimedia i poprawione zawieszenie, nastawione na wyższy komfort jazdy.

Touring Sports mocno zmienił się z zewnątrz. Przednia część uległa gruntowej modernizacji. Względem poprzednika, zainstalowano klosze układające się w poprzecznie ustawioną literę X, a także wydatny zderzak z chromowaną listwą i czarnymi akcentami. W reflektorach zadomowiły się inaczej uformowane diody do jazdy dziennej, a w wyższych specyfikacjach także biksenonowe światła. Z tyłu nową wersję rozpoznamy przede wszystkim po LED-ach, które zostały zgrabnie wkomponowane w lampy zachodzące na błotniki. O gustach się nie dyskutuje, ale Toyoty nie da się pomylić z żadnym innym autem klasy średniej.

Wewnątrz postawiono na lepsze materiały wykończeniowe i ciekawe kolorystycznie wstawki. Widoczny na zdjęciach egzemplarz wzbogacono brązowymi akcentami z alcantary, skórzaną tapicerką, jak również dekoracyjnymi listwami imitującymi drewno oraz włókno węglowe. Jakość tworzyw w górnej części kokpitu nie pozostawia wiele do życzenia. Są one miękkie i dobrze spasowane. Gorzej w dolnych partiach, zwłaszcza w rejonie panelu automatycznej klimatyzacji i wokół dotykowego ekranu systemu multimedialnego. Wygodny jest za to obszerny podłokietnik i boczki drzwiowe. Na komfort nastawiono też fotele. Ich podparcie boczne nie należy do najlepszych, jednak w długiej podróży łatwo pozwalają ciału znieść przebywanie w jednej pozycji.

Sporo miejsca dla dwóch rosłych pasażerów wygospodarowano z tyłu. Osoby o wzroście do 190 cm nie powinny odczuwać dyskomfortu związanego z brakiem przestrzeni nad głowami, przed kolanami czy na wysokości barków. Masywny podłokietnik, opadający na oparcie, pomaga w przyjęciu salonowej pozycji. Bagażnik w standardowej konfiguracji ma 543 litry. Po złożeniu asymetrycznego oparcia drugiego rzędu, jego pojemność wzrośnie do 1609 litrów. Na tle Hyundaia i40, Mazdy 6 czy Opla Insignii, to niezły wynik.

Inżynierowie chwalili się przy okazji prezentacji poliftingowej wersji bogactwem multimediów. Faktycznie, można zanotować w tej kwestii wyraźny postęp, ale nie jest to jeszcze poziom rozwiązań stosowanych chociażby w VW Passacie. Nawigacja Touch&Go wymaga dopłaty w wysokości 2500 złotych. Jej mapa w czytelny sposób przekazuje kluczowe informacje, ale sama rozdzielczość dotykowego ekranu mogłaby być nieco wyższa. Podobnie ma się rzecz z kamerą cofania, gdzie wierne odzwierciedlenie detali zza auta kuleje. Cieszy natomiast możliwość połączenia z internetem i korzystania z pokładowych aplikacji umożliwiających sprawdzenie pogody, cen paliwa na okolicznych stacjach czy swobodnego surfowania w sieci. Zestaw może uzupełnić panoramiczne okno dachowe z otwieraną przednią częścią czy wydajny system audio.

**Toyota w świetnych cenach. Wybierz najkorzystniejszą ofertę!**

(fot. Piotr Mokwiński)
Podziel się

143-konny diesel to optymalny kompromis między osiągami, a akceptowalnym zużyciem paliwa. Touring Sports potrzebuje 9,8 sekundy, aby osiągnąć setkę, a wskazówka prędkościomierza kończy swą pracę na wartości 200 km/h. Takie parametry komponują się z kalibracją zawieszenia nastawionego na komfort. Mimo, że Toyota zakrętów się nie boi, to znacznie lepiej czuje się na prostych odcinkach. Nie ma też problemów z pokonywaniem nierówności, choć na poprzecznych przeszkodach potrafi wydać nieprzyjemny odgłos. Przy wyższych prędkościach autostradowych dostrzeżemy różnice w wyciszeniu kabiny względem poprzednika. W poliftingowym modelu jest znacznie ciszej, co umożliwia swobodne prowadzenie rozmów bez konieczności podnoszenia głosu.

Przyzwyczajenia wymaga natomiast obsługa manualnej skrzyni. 6-stopniowy mechanizm ma dość długą drogę prowadzenia lewarka i przeciętną precyzję wbijania poszczególnych przełożeń. Poprawiono za to układ kierowniczy, który lepiej oddaje aktualne położenie kół. Zużycie paliwa to także mocna strona japońskiego kombi. Wysokoprężny wariant w mieście potrzebuje około 7-8 litrów, zaś w spokojnej trasie nikogo nie zdziwią wyniki rzędu 5-5,3 litra.

(fot. Piotr Mokwiński)
Podziel się

Avensis ze 143-konnym dieslem kosztuje ponad 124 tysięcy złotych. W standardzie znajdziemy 7 poduszek powietrznych, system zapobiegający kolizji, klimatyzację oraz radio z CD, USB i Bluetooth. W celu poprawienia bezpieczeństwa, warto dokupić pakiet układów bezpieczeństwa z autonomicznym hamowaniem przed przeszkodą, asystentem pasa ruchu, czy też dynamicznym odczytywaniem ograniczeń prędkości.

Toyota sukcesywnie odświeża kolejne modele, chcąc wzmocnić konkurencyjność i nadążyć za elektronicznymi nowinkami. Ma to swoje odbicie w Polsce, gdzie jest drugą, najchętniej wybieraną marką (pierwsza Skoda, trzeci VW). Avensis Touring Sports przekonuje przestronnym i komfortowym wnętrzem, a także dieslem z niewielkim apetytem na paliwo. Czy to wystarczy, aby pokonać VW, Skodę, Forda i Opla? Ważne też, aby poza klientem flotowym, trafić w serca osób fizycznych.

Piotr Mokwiński/ll

**Toyota w świetnych cenach. Wybierz najkorzystniejszą ofertę!**

"Toyota Avensis Touring Sports 2.0 D-4D" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika "R4, turbodiesel"
Pojemność silnika cm3 "1 995"
Moc KM / przy obr./min "143 / 4 000"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "320 / 1 750 – 2 500"
Skrzynia biegów "manualna, 6-stopniowa"
Prędkość maksymalna km/h "200"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "9,8"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "5,7 / 4 / 4,6"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "7,3 / 5,1 / 6,3"
Pojemność bagażnika min./max. / l "543 / 1 609"
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4 820 / 1 810 / 1 480"
Cena wersji podstawowej w zł "124 900"
Cena testowanego modelu w zł "142 700"
Plusy null
Minusy null
Polub WP Moto
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.