Suzuki V-Strom 1050 i 1050 DE. Wiemy, co się zmieniło i ile trzeba zapłacić

Po 20 latach od debiutu pierwszego V-Stroma, Suzuki odświeżyło ofertę swoich wszechstronnych turystyków. Nowości dotyczą zarówno podstawowej odmiany, jak i DE, przeznaczonej dla bardziej wymagających klientów.

Suzuki V-Strom 1050 i 1050 DESuzuki V-Strom 1050 DE i 1050
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Aleksander Ruciński

Sportowo-turystyczne maszyny Suzuki to konstrukcje rozwijane od lat. W najnowszym, trzecim wcieleniu zyskały kolejne aktualizacje mające zaowocować lepszymi osiągami, większą wytrzymałością i poprawioną wygodą obsługi. Co się zmieniło?

Zacznijmy od nowości wspólnych dla obu wersji, na które składają się głównie poprawki techniczne. To przede wszystkim zawory wydechowe wypełnione sodem, pozwalające obniżyć temperaturę w komorze spalania, a także zaktualizowana skrzynia biegów wyróżniająca się lepszą kulturą pracy.

Klienci mogą też liczyć na poprawiony tempomat działający w szerszym zakresie prędkości, czy przepustnicę sterowaną precyzyjniejszą manetką z większym oporem. Na pokładzie znalazł się również quickshifter pozwalający szybko i płynnie zmieniać biegi bez użycia sprzęgła.

Suzuki V-Strom 1050 i 1050 DE
Suzuki V-Strom 1050 DE i 1050 © Materiały prasowe

Model DE dorzuca do tego zestawu również wytrzymalszy łańcuch i poprawione sterowanie systemem kontroli trakcji oraz ABS. Ten pierwszy zyskał nowy tryb Gravel, drugi z kolei, na życzenie można wyłączyć na tylnym kole.

Suzuki chwali się również zmienioną geometrią podwozia z dłuższym nachyleniem i zwiększonym rozstawem osi, co owocuje m.in. większym skokiem zawieszenia i lepszą stabilnością na luźnych nawierzchniach. Wrażenia dodatkowo potęguje 21-calowe przednie koło i opony Dunlop TRAILMAX MIXTOUR z blokowym wzorem bieżnika.

Jeźdźcy powinni docenić ulepszone siedzisko przystosowane do przenoszenia większych obciążeń czy przedni błotnik o trzyczęściowej konstrukcji chroniącej przed uderzeniami kamieni.

Wersja DE jest przeznaczona dla bardziej wymagających klientów
Wersja DE jest przeznaczona dla bardziej wymagających klientów © Materiały prasowe

Podczas gdy większość modyfikacji wersji DE to zmiany czysto techniczne, standardowy V-Strom 1050 doczekał się bardziej kosmetycznych poprawek. Mowa m.in. o 5-calowym kolorowym wyświetlaczu TFT czy zmienionej kolorystyce i grafikach zdobiących owiewki.

Klienci chętni na nowe wydania V-Stroma mogą zgłaszać się do salonów. Na standardową wersję muszą przygotować minimum 66 900 zł. Bardziej ekstremalne wydanie DE kosztuje natomiast 70 900 zł.

Wybrane dla Ciebie
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Sukces Polaków w rajdzie Dubai Baja
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Baggery Harleya-Davidsona będą ścigać się przy MotoGP. Zobaczyliśmy, jak będą wyglądały
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Trzy nowe modele Voge’a trafią do Polski - od 125 cm3 po motocykl sportowy
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Konrad Dąbrowski wygrywa Baja Quatar
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Indian Sport Scout RT i Sport Scout Sixty - proste nowości
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Kawasaki KLE500 - powrót po latach
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Honda CB1000GT - Hornet turystyczny
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Premiera: Suzuki SV-7GX - turystyka dla każdego
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Test: Honda GL1800 Gold Wing - musisz go poznać
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Inteligentne wsparcie w autoDNA. Chatbot Vincent pomoże sprawdzić auto
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Harley Harleyowi nierówny, czyli sprawdziłem, co oferują Amerykanie
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
Konrad Dąbrowski na podium Rajdu Maroka
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟