Trwa ładowanie...
dpp8bca

Subaru Levorg: downsizing po japońsku

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Subaru Levorg: downsizing po japońsku
(Tomasz Budzik, moto.wp.pl)
dpp8bca

Modele spod znaku plejad na europejskim gruncie nigdy nie były w stanie zdominować sprzedaży w jakimkolwiek segmencie. Od lat jednak dodają kolorytu naszym drogom. Podobnie będzie z najnowszym dzieckiem Subaru - modelem Levorg. Za sprawą swoich nietypowych cech samochód znajdzie stosunkowo wąskie, ale bezgranicznie oddane grono użytkowników.

Produkowany od 2014 roku Levorg zdążył już zadomowić się na rodzimym rynku. Potrzeba było roku, by z Kraju Kwitnącej Wiśni trafił do Europy, a w konsekwencji również do Polski. Z czym mamy do czynienia? Nazwa samochodu wzięła się z połączenia anglojęzycznych słów „legacy”, czyli dziedzictwo, spuścizna, z „revolution”, a więc rewolucją oraz „touring”, to jest zwiedzanie, objazd. W aucie znajdziemy odniesienie do każdego z tych słów. Dziedzictwo dotyczy pokrewieństwa samochodu z innymi propozycjami w gamie Subaru. Znajdziemy tu punkty wspólne z modelami WRX STI, XV oraz Outbackiem. Jest też rewolucja.

Japońska nowość zaskakuje przede wszystkim wyglądem. Od dawna Subaru nie pokazało tak dopracowanego wizualnie modelu. Samochód przywodzi na myśl sportowe maszyny, a wszystko dzięki niskiemu poprowadzeniu linii nadwozia i rezygnacji z podwyższonego zawieszenia. Przód samochodu jest niezwykle podobny do tego z modelu WRX STI. Ze sportowym przedstawicielem japońskiej marki kojarzyć nam będzie się również bok rodzinnego kombi z charakterystycznymi, uwypuklonymi błotnikami. W przypadku Levorga nie można narzekać na brak właściwych proporcji czy kątów. Po obejrzeniu samochodu wsiadamy i ruszamy. Od razu należy jednak uprzedzić, nie będzie dokładnie tak, jak sobie wyobrażaliśmy.

Fotele Levorga przyjemnie przytrzymują ciało, nie odmawiając mu wygody, a dźwięk zatrzaskiwania drzwi budzi zaufanie - zapewne pracował nad tym sztab specjalistów. Ustawienie optymalnej pozycji nie nastręczy kierującemu trudności. Naszą uwagę przykuwają aluminiowe nakładki na pedały i podpórkę na stopę. Obleczona skórą kierownica jest miła w dotyku, a jej wieniec ma właściwą grubość, pozwalającą na pewny chwyt. Za pomocą przycisku uruchamiamy silnik i naszym oczom ukazują się zegary znane z modelu WRX STI. Na szczycie środkowej części deski rozdzielczej ulokowano drugi wyświetlacz, będący wierną kopią elementu znanego z najbardziej usportowionego Subaru. Poniżej znajdziemy jednak obsługujący system nawigacji i rozrywki ekran, który po raz pierwszy pojawił się w obecnej generacji Outbacka.

dpp8bca

To dziwna mieszanka, bo w rodzinnym kombi spod znaku plejad zupełnie wystarczały dwa wyświetlacze. Tyle, że ten pomiędzy zegarami wskazywał dane o spalaniu i podpowiedzi adresowane do kierowcy przez system nawigacji. W Levorgu niestety nie możemy na to liczyć. Wyraz zdziwienia po raz kolejny może pojawić się na twarzy, gdy pokonamy pierwszy skręt na skrzyżowaniu. Szybko zauważymy, że kierownica Levorga przy opuszczaniu krzyżówki nie ma ochoty samodzielnie powracać do podstawowego ustawienia. By koła zostały wyprostowane, trzeba w odpowiedniej chwili zareagować.

Sprawdź najnowsze ogłoszenia motoryzacyjne! >>

(fot. Tomasz Budzik, moto.wp.pl)

To, co podczas miejskiej jazdy może być powodem irytacji i wymaga chwili na przyzwyczajenie, okazuje się zupełnie nieistotne podczas podróżowania w trasie. Dopiero podczas takich wypraw docenimy kunszt japońskich inżynierów. Na czym on polega? To przede wszystkim mistrzowskie wyważenie pracy układu kierowniczego i zawieszenia. W razie jazdy po drogach o nie najlepszej nawierzchni fotele nie oćwiczą naszych pleców, na autostradzie, mimo podmuchów bocznego wiatru, nie będziemy mieli problemów z utrzymaniem założonego kierunku jazdy, a krętych, górskich dróg po prostu nie będziemy chcieli opuścić. Dopiero w tym entourage'u pokochamy Levorga, a jazda nim okaże się prawdziwą przyjemnością.

dpp8bca

Zadba o to stały napęd na cztery koła, dzięki któremu ciasne zakręty pokonujemy ze znacznie większą prędkością, niż na pierwszy rzut oka moglibyśmy oszacować. W jeździe po serpentynach pomaga niezwykle precyzyjny układ kierowniczy. Kręcąc kołem dokładnie wiemy, gdzie pojedzie samochód, a w razie problemów jesteśmy w stanie stopniować reakcję obronną. Powodem do radości będzie również praca układu hamulcowego. Pod prawą stopą znajdziemy mechanizm o niebagatelnej sile, ale też pozwalający dokładnie stopniować stopień wytracania prędkości. Jadąc poza miastem szybko nabieramy przekonania, że zawieszenie, układ kierowniczy i hamulce Levorga z łatwością poradziłyby sobie z wykorzystaniem potencjału silnika o znacznie większej mocy.

(fot. Tomasz Budzik)

Nowość Subaru w cenniku występuje wyłącznie w jednej wersji silnikowej. Pod maską Levorga pracuje silnik 1.6 DIT, dysponujący doładowaniem oraz bezpośrednim wtryskiem paliwa. Motor, oczywiście pracujący w układzie bokser, oddaje do dyspozycji kierowcy 170 KM mocy oraz 250 Nm momentu obrotowego. To wystarczająco, aby rodzinne kombi przyspieszyło do 100 km/h w 8,9 sekundy i osiągnęło maksymalną prędkość wynoszącą 210 km/h. Takie parametry powinny zadowolić nie tylko w codziennej podróży, ale też wtedy, gdy będziemy mieć ochotę na nieco szybszą jazdę.

Jednostka napędowa Levorga współpracuje tylko z jedną przekładnią - bezstopniową skrzynią CVT Lineatronic. Trzeba przyznać, że jak na mechanizm tego typu, sprawuje się on nad wyraz dobrze. Podczas spokojnej jazdy utrzymuje obroty silnika około 1,5 tys. obr./min. lub nawet poniżej tej granicy. Kiedy jednak trzeba przyspieszyć, sprawnie zmienia przełożenie, by zapewnić odpowiednią dynamikę. Wadą skrzyni Levorga mogłoby być jedynie to, że przy prędkości 90 km/h na obrotomierzu zobaczymy już 2,6 tys. obr./min. Podczas jazdy autostradą oznacza to większy hałas i podwyższone spalanie. To zaś w rzeczywistych warunkach nie prezentuje się tak optymistycznie, jak na kartach katalogu. 13,2 l/100 km w mieście, 9,4 l/100 km na autostradzie i 6,8 l/100 km podczas jazdy drogami pozamiejskimi (częściowo w górach) to więcej niż życzyłby sobie niejeden właściciel. Podobny rezultat osiąga większy Outback z wolnossącą jednostką 2,5 l.

dpp8bca

Sprawdź najnowsze ogłoszenia motoryzacyjne! >>

(fot. Tomasz Budzik)

Cennik Levorga rozpoczyna się kwotą 28 tys. euro za wersję GT. Odmiana GT-S Comfort to już wydatek rzędu 30 tys. euro, a za auto w konfiguracji GT-S Sport, które testowaliśmy, trzeba zapłacić 32, tys. euro, czyli niespełna 156,4 tys. zł. Za tę kwotę otrzymamy elektrycznie regulowane okno dachowe, częściowo skórzaną tapicerkę, nawigację, kamerę cofania, bezkluczykowy system otwierania i uruchamiania pojazdu, wycieraczki z czujnikiem deszczu i wiele innych. Co na to konkurencja?

Czteronapędowy Seat Leon X-Perience z silnikiem 1,8 TSI oferuje 180 KM mocy, przyspieszenie do 100 km/h w 7,2 sekundy, większy bagażnik (587 l wobec 522 l w Subaru), o 2 cm mniejszy rozstaw osi i promocyjną cenę wyjściową na poziomie 118,3 tys. zł. Jeśli jednak dodamy do auta system multimedialny i nawigację, a także skórzane fotele oraz kamerę cofania, szybko zbliżymy się do ceny Subaru. Skoda Octavia Combi 4x4 z silnikiem 1,8 TSI o mocy 180 KM i skrzynią DSG może być nasza za nieco ponad 105,5 tys. zł. Lista dodatkowo płatnych opcji jest tu długa, ale cena samochodu wzrośnie mniej niż w przypadku hiszpańskiego kuzyna. Pozostali potencjalni rywale Levorga plasują się już w segmencie premium, a tu ceny są zdecydowanie mniej przyjazne.

dpp8bca

Tomasz Budzik, moto.wp.pl

Sprawdź najnowsze ogłoszenia motoryzacyjne! >>

"Subaru Levorg 1,6 GT-Sport" - DANE TECHNICZNE

Typ silnika null
Pojemność silnika cm3 "1600"
Moc KM / przy obr./min "170 / 4800-5600"
Maksymalny moment obrotowy Nm / przy obr./min. "250 / 1800-4800"
Skrzynia biegów "bezstopniowa CVT"
Prędkość maksymalna km/h "210"
Przyspieszenie (0-100 km/h) s "8,9"
Zużycie paliwa:
Dane producenta (miasto/trasa/średnie) "6,5 / 6,3 / 7,1"
Dane z testu (miasto/trasa/średnie) "13,2 / 9,4 / 6,8"
Pojemność bagażnika min./max. / l "522 / 1446"
Wymiary (dł./szer./wys.) mm "4690 / 1780 / 1490"
Cena wersji podstawowej w zł "123 392 (28 000 euro)"
Cena testowanego modelu w zł "156 444 (35 500 euro)"
Plusy null
Minusy null
dpp8bca

Podziel się opinią

Share

dpp8bca

dpp8bca