Samochody premium nie muszą być drogie w eksploatacji
**Kupując samochód z górnej półki, albo nawet należący do klasy średniej, raczej nie zakłada się, że jedną z głównych jego zalet będzie oszczędność.**
Od tego są miejskie, małolitrażowe autka, które zadowalają się niewielka ilością paliwa. Co prawda producenci zapewniają o ekonomiczności swoich produktów, ale zwykle realia dosyć drastycznie rozmijają się z folderowymi deklaracjami. Jednak okazuje się, że nie we wszystkich przypadkach to, co napisał producent jest "chłytem marketingowym". Czasem ich zapewnienia są dosyć bliskie prawdy.
Samochody premium nie muszą być drogie w eksploatacji
Od tego są miejskie, małolitrażowe autka, które zadowalają się niewielką ilością paliwa. Co prawda producenci zapewniają o ekonomiczności swoich produktów, ale zwykle realia dosyć drastycznie rozmijają się z folderowymi deklaracjami. Jednak okazuje się, że nie we wszystkich przypadkach to, co napisał producent, jest chwytem marketingowym. Czasem ich zapewnienia są dosyć bliskie prawdy.
Brytyjski magazyn "What Car" postanowił sprawdzić, które z deklarowanych jako superoszczędne aut premium, takie naprawdę są. Co prawda żadnemu w pomiarach testowego spalania nie udało się zmieścić w wartościach podanych przez producenta, ale w końcu oni sami już dawno przyznali, że próby laboratoryjne nijak się mają do realnego życia. Chodzi o to, żeby dobrze wyglądało na papierze. Prezentujemy zatem 9 aut, które zupełnie nieźle wypadły, a ich producencii nie do końca kłamią w sprawie ich apetytu na paliwo.
Lexus IS 300h
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 4,3 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 4,9 l/100 km
Emisja CO2 na zdecydowanie niższym poziomie niż w przypadku diesli to solidna karta przetargowa Lexusa w walce o firmy i osoby zainteresowane ekologią. Hybryda wyposażona jest w skrzynię automatyczną CVT, która niestety nie jest najcichsza. Mimo wszystko IS to solidna, firmowa limuzyna.
Jaguar XF 2.2 Premium Luxury
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 5,2 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 6,6 l/100 km
Tu marketingowcy Jaguara nieco zbyt optymistycznie podeszli do tematu spalania, ale nadal jest to bardzo atrakcyjny poziom, jak na tę kategorię i rozmiar auta. Mimo że to nie najnowsza konstrukcja, to nadal jest solidną alternatywą dla Audi czy BMW, które w bezpośrednim starciu może obawiać się parametrów 163-konnego diesla.
Volvo S60 2.0 D4 Drive-E
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 3,8 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 5,9 l/100 km
Diesel Volvo jest dobry, ale nie aż tak, jak chciałby dział reklamy koncernu. Mimo tej skromnej nieścisłości, wynik osiągnięty w teście budzi uznanie. S60 to dobra alternatywa dla niemieckich liderów. Emisja CO2 tuż poniżej 100 g/km i przyspieszenie do 100 km/h w 7,6 sek. są miłymi dodatkami.
Volkswagen Passat 2.0 TDI Bluemotion
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 4,5 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 5,4 l/100 km
Volkswagen ma ostatnio kłopot ze zgodnością publikowanych przez siebie w folderach cyfr z tymi, jakie pojawiają się podczas realnego użytkowania, ale Passat mimo wszystko osiąga bardzo dobry wynik. To solidne, flotowe auto o dużej renomie i dające satysfakcję z jazdy. Dwulitrowy Diesel jest ekonomiczny i gwarantuje przyzwoite osiągi. Solidny punkt na tej liście.
Mercedes C300 Hybrid
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 3,8 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 4,9 l/100 km
Laboratorium Mercedesa też nie trafiło z typowaniem poziomu spalania, za to wyniki hybrydy o mocy 231 KM nie powinny nikogo zniechęcać. Wysokoprężna jednostka spalinowa wspomagana elektrycznym motorem pozwala na rozpędzenie auta do 100 km/h w 6,7 sek. Całkiem ładne wyniki jak na służbowe, a nawet czasem rodzinne auto.
BMW 320d Efficent Dynamic
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 3,9 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 4,9 l/100 km
To kolejny przypadek, kiedy laboratoryjne pomiary nie bardzo pokryły się z wynikiem testu. Kompaktowa limuzyna z Bawarii ma jednak zagorzałe grono wielbicieli, ale przekonuje do siebie przede wszystkim walorami trakcyjnymi i naprawdę przyzwoitym apetytem na olej napędowy. Do tego, w tym przypadku, dochodzi poziom emisji CO2 na poziomie 109 g/km i opcjonalnie dostępne, regulowane zawieszenie. Warto się zastanowić.
Mazda 6 2,2 SkyActiv
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 4,2 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 5,2 l/100 km
Japoński Diesel radzi sobie bardzo przyzwoicie i nie jest uciążliwy dla kieszeni. Atrakcyjna cena jak na tę klasę samochodu, czyni go nie tylko dobrą ofertą flotową. 150 KM z jednostki 2,2 to nie są wyśrubowane wartości, więc w tym zestawieniu z pewnością nie jest najlepszym wyborem na długie trasy.
Audi A4 2.0 TDi
Średnie spalanie
- deklarowane przez producenta - 3,8 l/100 km
- w realnej eksploatacji - 5,1 l/100 km
Kolejny przykład nieskrepowanego optymizmu reklamowego, plus nie najlepsza passa silników TDi. Ale co by nie mówić, są to bardzo sprawne i oszczędne jednostki. A4 może nie rozpieszcza przestrzenią w kabinie, ale to w końcu kompaktowy sedan klasy premium.